Forsal logo

Koniec "WZ-ek" dla każdego. Rynek działek bez planu miejscowego wkracza w erę wyższego ryzyka

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 08:00
Real,Estate,Interest,Rate,Increase,In,2027.,Tax,Benefits,For
Koniec "WZ-ek" dla każdego. Rynek działek bez planu miejscowego wkracza w erę wyższego ryzyka/Shutterstock
Najbardziej rewolucyjną zmianą, która od 1 stycznia 2027 r. fundamentalnie zmieni zasady gry na rynku gruntów, jest wejście w życie przepisów ograniczających możliwość ubiegania się o decyzję o warunkach zabudowy (WZ). Do tej pory o wydanie WZ mógł wystąpić praktycznie każdy zainteresowany, co pozwalało potencjalnym kupującym precyzyjnie zbadać potencjał inwestycyjny działki jeszcze przed wyłożeniem kapitału na stół.

Wniosek o WZ po 1 stycznia 2027 r.

Od 2027 roku wniosek o WZ złoży wyłącznie podmiot posiadający prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane – a więc przede wszystkim jej właściciel lub użytkownik wieczysty. Z punktu widzenia kupujących, zakup działki nieobjętej Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP) stanie się nieporównywalnie bardziej ryzykowny.

Dla osób chcących sprawdzić możliwości zabudowy przed transakcją oznacza to konieczność całkowitej zmiany podejścia operacyjnego. Zamiast samodzielnego sondowania urzędów za pomocą „wuzetki”, kupujący będą musieli weryfikować zapisy w nowo powstających planach ogólnych gmin lub uzależniać sfinalizowanie zakupu od warunku, że to obecny właściciel uzyska dla nich prawomocną decyzję WZ przed podpisaniem umowy przyrzeczonej. Przed podpisaniem jakichkolwiek dokumentów, kupujący bezwzględnie powinni sprawdzić status prac nad planem ogólnym w danej gminie oraz precyzyjnie określić w umowach przedwstępnych mechanizmy zabezpieczające przed sytuacją, w której grunt okaże się „niebudowlany”.

Podatki od nieruchomości w 2027 roku – właściciele zapłacą więcej, ale prawdziwe uderzenie odczuje biznes

W kwestii obciążeń fiskalnych, rok 2027 przyniesie kolejne podwyżki stawek podatku od nieruchomości. Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło już nowe limity maksymalne stawek, oparte o wskaźnik inflacji podany przez GUS.

Właściciele budynków mieszkalnych odczują to relatywnie łagodnie – maksymalna stawka wzrośnie z 1,25 zł do 1,28 zł za metr kwadratowy powierzchni użytkowej. W praktyce oznacza to, że za 50-metrowe mieszkanie zapłacimy zaledwie o 1,50 zł rocznie więcej (przy założeniu stawek maksymalnych w gminie).

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda z perspektywy firm i deweloperów. Limity dla budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej rosną z 35,53 zł do aż 36,49 zł za mkw., a dla gruntów firmowych do 1,49 zł za mkw. Dla podmiotów dysponujących dużymi powierzchniami komercyjnymi, magazynowymi czy biurowymi, te ułamkowe wzrosty przełożą się na realne, wielotysięczne koszty w skali roku, co bez wątpienia wpłynie na kalkulacje czynszów najmu oraz finalną rentowność nowych inwestycji.

Autor: Tomasz Bieniek - Prezes zarządu, Grupa Wisdomic

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Źródło zewnętrzne
oprac. Oliwia Zielińska

Specjalizuje się w tematach z pogranicza bezpieczeństwa, finansów i technologii. Publikuje w serwisach Grupy INFOR, m.in. na Dziennik.pl i Forsal.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKoniec "WZ-ek" dla każdego. Rynek działek bez planu miejscowego wkracza w erę wyższego ryzyka »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj