Krajowe media (nie tylko biznesowe) dość często informują o problemie, jakim jest niska aktywność zawodowa i edukacyjna w krajach południowej Europy (m.in. Hiszpanii, Grecji oraz Włoszech). Ta sytuacja przekłada się na wysoki udział osób NEET (ang. not in employment, education or training), czyli młodych mieszkańców kraju, którzy nie uczą się, nie pracują i nie uczestniczą w szkoleniach zawodowych. W ramach porównania warto sprawdzić, jak zmieniał się udział mieszkańców Polski zaliczanych do grupy NEET. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że duża liczba takich nieaktywnych osób wpływa między innymi na sytuację rynku mieszkaniowego.

Dane dotyczące Polski nadal nie są szczególnie dobre

Eurostat to jedna z instytucji, które regularnie podają udział nieaktywnych zawodowo i edukacyjnie młodych ludzi w krajach Starego Kontynentu. Na podstawie danych wspomnianej instytucji, eksperci portalu RynekPierwotny.pl przygotowali poniższy wykres. Przedstawia on udział osób NEET w kategorii wiekowej 15 lat - 34 lata. Jest to szerszy zakres wiekowy niż zwykle analizowany (20 lat - 34 lata). Warto uwzględnić szerszy zakres wieku, bo obowiązek szkolny w krajach Europy wygląda dość różnie.

Informacje zaprezentowane na poniższym wykresie wskazują, że w 2018 r. Polska pod względem udziału osób NEET osiągnęła wynik (14 proc.) nieznacznie wyższy od średniej z 29 badanych państw (13 proc.). Trzeba jednak zwrócić uwagę, że średnią mocno zawyżyły wartości odnotowane dla takich krajów jak: Włochy (25 proc.), Grecja (22 proc.), Bułgaria (19 proc.), Rumunia (18 proc.), Słowacja (17 proc.) oraz Hiszpania (17 proc.). Średni wynik wszystkich analizowanych państw poprawiły natomiast dane z Austrii (9 proc.), Danii (9 proc.), Luksemburga (8 proc.), Norwegii (8 proc.), Szwajcarii (7 proc.), Szwecji (7 proc.), Holandii (7 proc.) oraz Islandii (6 proc.).

Kiedyś wyniki naszego kraju były podobne do greckich

Pewnym pocieszeniem dotyczącym Polski wydaje się fakt, że można zaobserwować długookresowy spadek udziału młodych osób, które są nieaktywne zawodowo i edukacyjnie. Wspomniany odsetek zmieniał się następująco:

  • 2001 r. - 22 proc.
  • 2002 r. - 23 proc.
  • 2003 r. - 22 proc.
  • 2004 r. - 21 proc.
  • 2005 r. - 20 proc.
  • 2006 r. - 18 proc.
  • 2007 r. - 16 proc.
  • 2008 r. - 14 proc.
  • 2009 r. - 15 proc.
  • 2010 r. - 16 proc.
  • 2011 r. - 16 proc.
  • 2012 r. - 17 proc.
  • 2013 r. - 17 proc.
  • 2014 r. - 17 proc.
  • 2015 r. - 16 proc.
  • 2016 r. - 15 proc.
  • 2017 r. - 14 proc.
  • 2018 r. - 14 proc.

Warto zwrócić uwagę na wysokie wyniki dotyczące lat 2001 - 2005 (20 proc. - 23 proc.), ponieważ tłumaczą one między innymi dużą falę emigracji zarobkowej po przystąpieniu Polski do UE.

Wysoki udział NEET wpływa m.in. na „mieszkaniówkę”

Duży udział nieaktywnych zawodowo i edukacyjnie młodych osób na pewno jest problemem społecznym, który sprzyja między innymi rozwojowi przestępczości oraz radykalizmów. Warto jednak pamiętać, że skutki wysokiego odsetka osób NEET są widoczne również w sferze ekonomicznej. Sięgają one nawet rynku mieszkaniowego. Potwierdzają to kolejne dane Eurostatu, które zostały zaprezentowane w poniższej tabeli. Mowa o udziale młodych osób (18 lat - 34 lata), które mieszkają ze swoimi rodzicami. Prawie wszystkie kraje notujące bardzo wysoki poziom tego mieszkaniowego wskaźnika (Chorwacja, Słowacja, Grecja, Włochy, Hiszpania oraz Węgry), wyróżniają się również dużym udziałem młodych i nieaktywnych zawodowo osób. Nie jest to przypadkowa zależność, a korelacja między dwoma analizowanymi wskaźnikami wynosi około 70 proc.

Na uwagę zasługuje również wynik Polski, która pod względem udziału młodych osób mieszkających z rodzicami (60 proc.) wypadła gorzej m.in. od Rumunii (57 proc.), Czech (49 proc.), Litwy (48 proc.), Łotwy (47 proc.) oraz Estonii (35 proc.). Wyniki notowane przez cztery wiodące kraje, czyli Danię (19 proc.), Finlandię (20 proc.), Norwegię (21 proc.) oraz Szwecję (24 proc.) jeszcze długo pozostaną poza zasięgiem Polski.   

Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, więcej analiz dotyczących rynku nieruchomości TUTAJ

>>> Czytaj też: Polska populacja się kurczy. Coraz mniej urodzeń, coraz więcej zgonów