"Bild" dotarł do tajnej instrukcji Kremla. To „przyznanie się Putina do porażki”

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 czerwca 2022, 21:48
Kreml, Moskwa
<p>Kreml, Moskwa</p>/Shutterstock
Od początku rosyjskiej inwazji Ukraina skutecznie przeciwstawia się najeźdźcom, jednak w Rosji i na terytoriach okupowanych niepowodzenia Kremla są zatajane, a tzw. operacja specjalna przedstawiana jest jako sukces – pisze portal dziennika „Bild”, który zapoznał się z tajną kremlowską instrukcją prowadzenia propagandy.

„Ten dokument nie tylko mówi o perfidnej naturze kremlowskiej propagandy, ale także podkreśla fiasko inwazji tyrana z Kremla, Władimira Putina” – zauważa „Bild”, podkreślając, że informacje z rosyjskiej instrukcji są „porażające”.

Poufny kremlowski dokument na temat propagandowego przedstawiania wojny, ujawniła Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).

Z dokumentu wynika, że kierownictwo Kremla ma świadomość, iż Rosjanie nie wiedzą o co chodzi w prowadzonej wojnie, pomimo propagandy związanej z symbolem „Z”, mimo prześladowań działaczy antywojennych i zakazu wydawania krytycznych wobec władz gazet.

„Początek operacji specjalnej i koncepcja denazyfikacji nie były poparte tłem emocjonalnym (...). Zbyt mało było informacji o +zamordowanych dzieciach+ w tzw. republikach ludowych i +masakrach Rosjan przez nacjonalistów+” - uważają autorzy dokumentu. Zauważają też, że „za mało jest relacji naocznych świadków ze strony Ukrainy, co dodałoby emocjonalnego wsparcia operacji specjalnej”.

„W ten sposób kremlowska propaganda przyznaje, że zawiodła” – wnioskuje "Bild".

Rosyjski dokument wskazuje też na niedostatek informacji medialnych „o poparciu dla operacji specjalnej ze strony obywateli Ukrainy, co pomaga upowszechniać wizerunek Rosji jako agresora i najeźdźcy”. Cel ten – zdaniem autorów - można by osiągnąć, pokazując we wszystkich kanałach społecznościowych i mediach „więcej heroicznych obrazów działań żołnierzy w walce i w życiu codziennym”.

Jak przypomina instrukcja, można wykorzystać wizerunek „uprzejmych ludzi” z 2014 roku na Krymie, kiedy to publikowano „zdjęcia uratowanych zwierząt, żołnierzy opiekujących się dziećmi, weteranów płaczących na spotkaniu z radości”.

Rosyjski dokument przyznaje też, „telewizyjna propaganda Kremla na Ukrainie nie daje efektów”. Instrukcja zaleca, by „rosyjskie programy były pokazywane na oblężonych obszarach przez całą dobę”. „To dlatego Moskwa zdecydowała się na wysłanie do Mariupola trzech wozów transmisyjnych” – podkreśla „Bild”.

Propagandziści Kremla przekonują, że należy przesunąć punkt ciężkości przekazu i zamiast o okupacji mówić więcej o wyzwoleniu. „Dewiza rosyjskiej armii +Walczymy za was, aby wam te terytoria przekazać+ wydaje się dość absurdalna w obliczu tego, że żołnierze tej armii torturują, gwałcą i zabijają cywilów, a miasta obracają w gruzy” – podkreśla "Bild".

Instrukcja kremlowska poucza też, aby nie zatajać liczby zabitych i wziętych do niewoli, a informować o tym jasno; w przeciwnym razie temat ten zostanie „przejęty przez wroga”. Jednak, jak przypomina „Bild”, do tej pory Kreml milczy i nie poinformował jeszcze o żadnej wiarygodnej liczbie swoich poległych żołnierzy”. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj