To koniec demokratycznego Hongkongu? Kluczowa partia zawiesza działalność

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 czerwca 2020, 08:54
Protesty w Hongkongu 2019
Protesty w Hongkongu 2019/ShutterStock
Hongkońska prodemokratyczna grupa polityczna Demosisto zdecydowała o swoim rozwiązaniu i zaprzestaniu działalności. Decyzję ogłosiła we wtorek, niedługo po przyjęciu w Pekinie projektu kontrowersyjnego prawa o bezpieczeństwie państwowym dla Hongkongu.

Wcześniej we wtorek rezygnację z działalności w Demosisto ogłosiło czworo czołowych działaczy tej organizacji: Joshua Wong, Nathan Law, Agnes Chow i Jeffrey Ngo.

W komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych grupa oświadczyła, że szanuje decyzję czworga aktywistów. „Po wielu wewnętrznych rozważaniach zdecydowaliśmy się rozwiązać i wstrzymać wszelką działalność jako grupy z uwagi na okoliczności” - napisano.

Demosisto powstało w 2016 roku jako partia polityczna. Jej celem było nominowanie kandydatów w wyborach do lokalnego parlamentu Hongkongu. Kandydaci Demosisto byli jednak dyskwalifikowani w związku z deklarowanym przez grupę dążeniem do samostanowienia regionu.

Po doniesieniach o przyjęciu w Pekinie projektu nowego prawa wstrzymanie działalności w Hongkongu ogłosiły również dwie grupy proniepodległościowe, Hongkoński Front Narodowy i Studentlocalism; obie grupy zapowiedziały kontynuację działań za granicą – podał dziennik „South China Morning Post”.

Wong oceniał wcześniej, że będzie prawdopodobnie jednym z „głównych celów” nowego prawa, które według chińskich władz ma służyć zwalczaniu separatyzmu, terroryzmu, działalności wywrotowej i zmów z zagranicznymi siłami. Treści przyjętego w Pekinie projektu nie podano jak dotąd do wiadomości publicznej. Przepisy mają zostać wkrótce wprowadzone w życie w Hongkongu.

Wong, który zyskał sławę jako jeden z nastoletnich przywódców rewolucji parasolek z 2014 roku, aktywnie zabiegał za granicą o poparcie dla ruchu demokratycznego w Hongkongu. Wywoływało to gniew komunistycznych władz w Pekinie, które określały go jako jedną z „czarnych rąk” pomagających obcym siłom ingerować w sprawy Hongkongu.

Według komentatorów nowe prawo spowoduje najgłębszą zmianę w życiu społeczeństwa Hongkongu od przekazania go Chinom w 1997 roku. Opozycja obawia się, że nowe przepisy położą kres wolności i praworządności, które odróżniają Hongkong od Chin kontynentalnych i uznawane są za kluczowe dla pozycji tego regionu jako międzynarodowego centrum finansowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj