Rosjanie chcą skolonizować Krym [OPINIA]

most krymski
<p>Przeprowadzony przez Rosję „spis ludności” na ukraińskim Krymie jest nielegalny</p>/shutterstock
Przeprowadzony przez Rosję „spis ludności” na ukraińskim Krymie jest nielegalny i nie tworzy żadnych skutków prawnych. Nigdy nie uznamy wyników zorganizowanych przez nią wyborów, nie uznamy spisów ani żadnych innych decyzji politycznych, które przyjmuje bądź wdraża na Krymie. 

Zarazem publikowane przez okupantów dane dają wyobrażenie o kierunku ich działań. Jeśli je przeanalizujemy, możemy zrozumieć, jaka polityka demograficzna jest realizowana, i myśleć nad elementami przeciwdziałania. Niestety, tylko elementami, bo kompleksowej polityki nie jesteśmy w stanie prowadzić ze względu na brak dostępu do tego terytorium.

Liczba mieszkańców półwyspu rośnie. Niejednokrotnie podkreślaliśmy, że Kreml realizuje na Krymie proces zmiany składu etnicznego społeczeństwa przez zastępowanie miejscowych, którzy z różnych przyczyn wyjeżdżają, obywatelami Federacji. Ich własna statystyka urodzeń i zgonów wskazuje na spadek demograficzny; podczas tymczasowej okupacji Krymu zmarło tam o ok. 80 tys. więcej osób, niż się urodziło. Czyli wzrost liczby ludności oznacza poziom migracji na półwysep przewyższający wskaźniki wyjazdów oraz negatywny bilans urodzeń i zgonów razem wzięte. Drugi wniosek dotyczy zmniejszenia odsetka Ukraińców i niektórych innych narodowości. Także to wpisuje się w politykę mającą na celu wyrugowanie z Krymu jakiejkolwiek innej tożsamości niż rosyjska.

Po 2014 r. na Krymie zawieszono funkcjonowanie nielojalnych wobec okupantów mediów, nauczanie języka ukraińskiego zostało niemal całkowicie wyeliminowane. Okupanci robią wszystko, aby bycie innej narodowości niż rosyjska było coraz niebezpieczniejsze. Demonstrowanie proukraińskich lub innych niż rosyjskie poglądów narodowych prowadzi do prześladowań, podobnie jak uprawianie niezależnego dziennikarstwa czy korzystanie z wolności wyrażania poglądów i przekonań.

Najbardziej masowa fala wyjazdów z Krymu miała miejsce w latach 2014–2015, kiedy dziesiątki tysięcy naszych obywateli opuściły półwysep. 

Więcej w weekendowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tamiła Taszewa
Tamiła Taszewa
obrończyni praw człowieka narodowości krymskotatarskiej, stała przedstawicielka prezydenta Ukrainy w Autonomicznej Republice Krymu
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosjanie chcą skolonizować Krym [OPINIA] »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj