Od końca lutego 2022 r. Rosję opuściło 20 proc. zagranicznych firm. Polska firma jednak została

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 kwietnia 2023, 19:55
Rosja wojna Ukraina gospodarka
Przez ostatnie 14 miesięcy 20 proc. firm zagranicznych wycofało się z Rosji/ShutterStock
Od lutego 2022 roku, czyli początku inwazji Kremla na Ukrainę, wiele zagranicznych firm ogłosiło zakończenie działalności w Rosji, ale całkowicie wycofało się stamtąd tylko 20 proc. takich przedsiębiorstw - ujawnił w środę niezależny rosyjski portal Ważnyje Istorii.

Liczba podmiotów figurujących w rosyjskim rejestrze osób prawnych, których właścicielami byli obywatele państw "nieprzyjaznych" wobec Rosji (przede wszystkim USA, krajów UE i Wielkiej Brytanii), zmniejszyła się w ciągu ostatnich 14 miesięcy o ponad 2,6 tys. Firmy te zmieniły właścicieli, zostały zlikwidowane lub znajdują w trakcie likwidacji.

Dbając o wizerunek

Wśród takich przedsiębiorstw dominują koncerny motoryzacyjne m.in. Mercedes-Benz, Renault, Nissan i Mazda. W zestawieniu znalazły się też m.in. brytyjski koncern petrochemiczny Shell i amerykańska sieć barów szybkiej obsługi McDonald's. Są to firmy, które ulokowały w Rosji poważny kapitał, ale nie chcą narażać się na straty wizerunkowe. Od reputacji tych spółek zależy bowiem powodzenie ich inwestycji w innych państwach - wyjaśnili opozycyjni rosyjscy dziennikarze.

Przeszkody administracyjne

Jak podkreślono w analizie Ważnych Istorii, około 2 tys. przedsiębiorstw chciałoby opuścić rosyjski rynek, ale przeszkodą są w przypadku tych firm kwestie formalnoprawne. Aby wycofać kapitał z Rosji trzeba uzyskać stosowne zezwolenie, lecz komisja decydująca o wydaniu takiego dokumentu zbiera się zaledwie trzy razy w miesiącu. Jednorazowo rozpatruje się nie więcej, niż siedem wniosków, komisja ma też prawo wydania decyzji odmownej.

Gra na dwa fronty

Wśród firm, które formalnie opuściły Rosję są też podmioty "pozostawiające sobie otwarte drzwi". Zagraniczne przedsiębiorstwa często zachowują prawo do ponownego wykupienia udziałów, zmieniają kraj rejestracji na "przyjazny" wobec Rosji, czyli np. Kazachstan, Turcję lub Chiny, bądź przekazują działalność zaufanym osobom np. z Białorusi - czytamy na łamach Ważnych Istorii.

Polski ślad

Przykładem takich praktyk jest historia litewskiego deputowanego do Parlamentu Europejskiego Viktora Uspaskicha. Właścicielami jego firmy, inwestującej w Rosji, są obecnie dzieci polityka legitymujące się białoruskimi paszportami. Z kolei producent gumy piankowej Organika-Kuźnieck, zarządzany przez 10 lat przez firmę z Polski, należy aktualnie do przedsiębiorstwa z tej samej grupy kapitałowej zarejestrowanego w Bośni i Hercegowinie - powiadomił opozycyjny portal. 

szm/ ap/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj