Denysenko: Atak w obwodzie lwowskim to zapowiedź niszczenia transferów broni

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 marca 2022, 10:47
Zbombardowany Jaworów pod Lwowem
<p>Zbombardowany Jaworów pod Lwowem</p>/X.com
Rosyjski atak na Międzynarodowe Centrum Pokoju i Bezpieczeństwa w obwodzie lwowskim, w pobliżu granicy z Polską, to sygnał dla NATO i próba niszczenia łańcucha transferów broni z UE na Ukrainę - powiedział w niedzielę doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Wadym Denysenko.

"To sygnał do NATO nawiązujący do wczorajszego oświadczenia Putina, że Rosja zniszczy wszystkie łańcuchy transferu broni z Zachodu na terytorium Ukrainy. W tym przypadku jest to jeden z takich sygnałów i niestety, taka będzie nasza rzeczywistość w nadchodzącym tygodniu" - oświadczył Denysenko, cytowany przez agencję Ukrinform.

"Wchodzimy w dość długą fazę wojny. Rosjanie nie odnieśli sukcesu w blitzkriegu. I mamy dwie opcje: albo poddać się, albo walczyć. A jesteśmy w stanie wojny, więc musimy być cierpliwi i nie zdemoralizować się. Przed nami zdecydowanie kilka trudniejszych psychologicznie tygodni" – zapowiedział.

Węgierski szef dyplomacji: Atak koło Lwowa pokazuje ryzyko związane z transportem broni

Atak rakietowy w pobliżu Lwowa pokazuje wagę decyzji rządu węgierskiego, wykluczającej transport przez terytorium Węgier śmiercionośnej broni do Ukrainy – ocenił w niedzielę szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto w nagraniu na Facebooku.

Szijjarto oświadczył, że Węgry mimo wywieranej na nie presji obstają przy zakazie transportu broni przez ich terytorium do Ukrainy.

Wskazał, że działania militarne na Ukrainie są coraz ostrzejsze i coraz bardziej przesuwają się na zachód.

"Właśnie doszło do ataku rakietowego kilkadziesiąt kilometrów od Polski. Zdaniem ekspertów od wojskowości jednym z demonstracyjnych celów takich ataków może być to, że Rosjanie chcą niszczyć transporty broni, które Ukraina otrzymuje z zachodu" – powiedział minister.

Dodał, że rosyjskie działania militarne jasno pokazują, jakie zagrożenie stanowią te transporty roni dla zamieszkanego przez mniejszość węgierską obwodu zakarpackiego Ukrainy.

35 osób zginęło, a 134 zostało rannych w niedzielę w wyniku rosyjskiego ataku na Międzynarodowe Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa w obwodzie lwowskim na zachodzie Ukrainy, w pobliżu granicy z Polską.

W niedzielnym ostrzale rakietowym Międzynarodowego Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa w obwodzie lwowskim zginęło dziewięć osób, a 57 zostało rannych. Jak podały władze lokalne, rosyjskie lotnictwo zaatakowało rakietami manewrującymi powietrze-ziemia teren poligonu jaworowskiego. W sumie wystrzelono ponad 30 rakiet, kilka strąciła obrona przeciwlotnicza.

Międzynarodowe Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa, bardziej znane jako jaworowski poligon wojskowy, znajduje się niecałe 40 km od Lwowa i ok. 20 km od granicy z Polską – podaje Ukraińska Prawda.

Atak rakietowy w obwodzie lwowskim

Rosyjskie wojska przeprowadziły atak rakietowy na międzynarodowe centrum sił pokojowych i bezpieczeństwa w obwodzie lwowskim – poinformowały władze obwodowe.

Według wstępnych ustaleń wystrzelonych zostało osiem rakiet.

Centrum znajduje się w obwodzie lwowskim, w okolicach Jaworowa, ok. 57 km na zachód od Lwowa i 29 km od granicy Ukrainy z Polską.

https://t.me/people_of_action/1427

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj