Więcej sprzętu wojskowego dla Ukrainy?

W Polsce powinno się produkować więcej sprzętu wojskowego dla Ukrainy. "Po powrocie do Polski zamierzam wznowić rozmowy z panią minister przemysłu (Marzeną Czarnecką). Spółki sektora zbrojeniowego też mają rolę do odegrania" mogą też z tej współpracy wyciągną wielką korzyść, „bo przecież Ukrainy wyprodukowała drony, których my nie mamy, ma technologie rakietowe, a my jesteśmy bezpieczną bazą produkcyjną. To jest wielkie pole do współpracy. To, co mnie bardzo zdziwiło w moich rozmowach (na Ukrainie), to że takiej współpracy nie ma, a powinna być" - wyjaśnił minister.

Pytany o dalsze losy amerykańskiej pomocy dla Kijowa Sikorski przypomniał, że był niedawno w Waszyngtonie jako członek delegacji Unia Europejska - Stany Zjednoczone i powiedział, że odniósł tam po rozmowach wrażenie, że "będą pieniądze z USA dla Ukrainy, będą trochę opóźnione, ale będą". A w UE "jeśli jeden kraj członkowski będzie blokował (pomoc dla Ukrainy), to zawsze możemy zawrzeć porozumienie międzyrządowe i te pieniądze Ukrainie przekazać" - dodał.

Reklama

Zamrożone rosyjskie aktywa w Unii Europejskiej powinny posłużyć do odbudowy Ukrainy - ocenił Sikorski.

Kiedy Ukraina może wejść do UE?

Pytany o to, kiedy Ukraina mogłaby wejść do Unii, wyjaśnił, że będzie to zależało od tempa negocjacji. Zwrócił uwagę, że Kijów już dokonał "własnego screeningu", czyli przeglądu swych legislacji pod kątem zgodności z przepisami unijnymi. "Ukraina wie, ja jeszcze to wzmacniałem, że to ona będzie musiała przyjąć cały istniejący dorobek prawny Unii Europejskiej, bo Europa się dla niej nie zmieni. Oczywiście rolnictwo, czy sposób głosowania to rzeczy, nad którym będziemy się musieli zastanowić, bo Ukraina zmieni układ sił w UE" - podkreślił minister.

Sprawy poszły naprzód - powiedział Sikorski, odnosząc się do budowania porozumienia z Ukrainą w sprawie protestów polskich rolników i kierowców i wyjaśnił, że przed wyjazdem do Kijowa odbył rozmowy na ten temat z szefami resortów rolnictwa i infrastruktury. "Mam nadzieję, że już wkrótce otrzymamy dobre informacje" - dodał, zastrzegł jednak, że powinni je ogłosić właśnie ministrowie rolnictwa i infrastruktury.

"Polityka zagraniczna była ofiarą publicystyki wewnętrznej"

Minister ocenił, że poprzednia ekipa rządząca doprowadziła do nieporozumień z licznymi sojusznikami oraz instytucjami UE, nie była de facto prowadzona polityka zagraniczna, tylko prowadzono politykę "szczucia na naszych sąsiadów i sojuszników. (...) Polityka zagraniczna była ofiarą publicystyki wewnętrznej" - oznajmił minister, pytany o relacje Polski z partnerami po latach rządów PiS.

"Mam nadzieję, że odbudowuję resort" - oznajmił. Przypominając o aferze wizowej minister przekazał, że Rada Ministrów przyznała mu środki na unowocześnienie systemów informatycznych w resorcie spraw zagranicznych, aby można było zapobiegać tego rodzaju procederom.

"Nić porozumienia z panem prezydentem"

Pytany o to, czy szykuje się wymiana ambasadorów, podkreślił, że ma nadzieję, iż w tej kwestii jest "nić porozumienia z panem prezydentem" Andrzejem Dudą, który powiedział, że premier Tusk ma prawo pracować z takim przedstawicielem Polski w UE, do którego ma zaufanie.

Przypomniał też, że "poprzedni rząd nie krył się z tym, że upolitycznia służbę zagraniczną", nominowani przez niego dyplomaci pracowali na rzecz jednej polskiej partii, a nie całego kraju. Dodał, że MSZ pod jego kierownictwem będzie przywracał wysokie standardy w służbie dyplomatycznej, a "przede wszystkim trzeba przywrócić profesjonalizm".

Na pytanie o to, czy polski resort dyplomacji będzie zabiegał o uwolnienie Andrzeja Poczobuta minister odparł, że gdyby "zależało to od MSZ to Andrzej Poczobut nigdy nie byłby aresztowany, a gdyby został, to już dawno byłby wolny". Niestety Zachód nie ma wpływu na to, kogo więzi białoruski dyktator - wyjaśnił.

"Widzę chęć słuchania polskich pomysłów i rozwiązań"

W UE "widzę chęć słuchania polskich pomysłów i rozwiązań", a Polska wraca do grupy decyzyjnej we Wspólnocie - powiedział minister, pytany o to, jaka będzie teraz pozycja Polski w Unii.

"Musimy zacząć od tego, by media publiczne w Polsce przestały szczuć na Unię Europejską i okłamywać naszych obywateli na temat UE" - ocenił Sikorski i podkreślił, że brexit zaczął się od kłamstw na temat Wspólnoty. "Wracamy do przestrzegania (unijnych) traktatów, dobrowolnie zawartych (...) i wtedy Unia może być instrumentem zwielokrotniania polskiej siły" - dodał.

Pytany o to, kto jest teraz najbliższym sojusznikiem Polski w Unii, minister odpowiedział, że "to się zmienia w zależności od tematu", a we Wspólnocie zawiera się stale nowe porozumienia i sojusze na rzecz przeprowadzenia jakiejś inicjatywy w "zależności od konfiguracji interesów", a sztuką jest to rozumieć i załatwić coś dla Polski.