"Ogromne deficyty handlowe i niewiele pomocy na bardzo słabej granicy (to) musi się skończyć TERAZ!" - głosi wpis prezydenta.

W czwartek Biały Dom poinformował, że budowę muru na granicy z Meksykiem, który ma powstrzymać napływ imigrantów, będzie można sfinansować z wynoszącego 20 proc., podniesionego cła na dobra importowane z Meksyku.

Spowodowało to gwałtowny spadek kursu peso; później szef personelu Białego Domu Reince Priebus starał się nieco załagodzić sytuację, mówiąc, że podwyżka ceł jest tylko jedną z wielu opcji.

W czwartek Nieto odwołał planowaną na 31 stycznia wizytę w Waszyngtonie, reagując w ten sposób na tweet Trumpa.

Wpis prezydenta głosił: "USA mają 60 mld dol. deficytu (handlowego) z Meksykiem. Był to jednostronny interes od samego początku NAFTA, ze stratą kolosalnych liczb (...) miejsc pracy i firm. Jeśli Meksyk nie chce zapłacić za mur, który jest bardzo potrzebny, to lepiej odwołać zaplanowane spotkanie".

W środę Nieto mówił, że nie akceptuje decyzji Trumpa ws. budowy muru na granicy i że jego kraj nie poniesie żadnych kosztów z tego tytułu. Wypowiedź meksykańskiego przywódcy była reakcją na podpisanie przez Trumpa dekretu o budowie muru na granicy z Meksykiem.

Były prezydent Meksyku Vincente Fox powiedział w piątek w programie "Today" telewizji NBC, że napięcia między obydwoma krajami stanowią "najgorszy kryzys od czasów wojny między Meksykiem a Stanami Zjednoczonymi (1846-1848)".

Zdaniem Foxa amerykański prezydent w tej konfrontacji z władzami Meksyku "odniósł pierwszą porażkę".

"A on nie jest w stanie znieść porażki. Jego ego nie pozwala mu na to" - dodał Fox.

Projekt muru, który miał powstrzymać napływ imigrantów, był jedną ze sztandarowych obietnic wyborczych Trumpa.