Wojna na Ukrainie pokazała, jak bardzo drony zmieniły oblicze współczesnych konfliktów. Tanie bezzałogowe urządzenia stały się zmorą armii, służb bezpieczeństwa i zarządców infrastruktury krytycznej. Potrafią paraliżować logistykę, niszczyć sprzęt warty miliony i siać chaos daleko za linią frontu. Polska, dostrzegając skalę wyzwania, próbuje wyciągnąć asa z rękawa.
To on zmiecie z nieba rosyjskie drony. Polacy zbudują przełomową broń
Tym rozwiązaniem ma byćIryda Plus. To bezzałogowy samolot zaprojektowany specjalnie do polowania na drony. Maszyna ma być uzbrojona w karabinek kalibru 7,62 mm umieszczony w gondoli obracającej się o 360 stopni. System celowania oparty na sztucznej inteligencji ma automatycznie identyfikować zagrożenia i prowadzić ogień z wysoką precyzją. Konstruktorzy zakładają prędkość maksymalną do 280 km/h, nawet 10 godzin lotu oraz udźwig na poziomie 15–20 kg dodatkowego wyposażenia. W teorii pozwoli to zwalczać zarówno pojedyncze drony, jak i całe ich roje.
Twórcy projektu podkreślają, że najważniejsza jest zmiana logiki walki. Dziś często zdarza się, że zestrzelenie drona wartego kilka tysięcy dolarów wymaga użycia rakiety kosztującej wielokrotnie więcej. Iryda Plus ma być tańszą, bardziej elastyczną alternatywą, narzędziem do codziennej ochrony przestrzeni powietrznej. W planach jest wykorzystanie systemu do ochrony granic, baz wojskowych, fabryk i infrastruktury krytycznej, a także do wsparcia operacji międzynarodowych, w tym misji NATO i ONZ.
Tak powstanie polski zabójca dronów. Kto stworzy Irydę Plus?
Za projektem stoi konsorcjum trzech polskich podmiotów – MBF Group S.A., Squadron Sp. z o.o. z Grupy ASE oraz Polskie Lobby Przemysłowe im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Twórcy podkreślają, że połączenie doświadczenia przemysłowego, wojskowego i eksperckiego ma umożliwić stworzenie systemu nie tylko demonstracyjnego, ale zdolnego do realnego działania na współczesnym polu walki.
3 lutego 2026 roku projekt wszedł w kolejny etap rozwoju. MBF Group oraz Rohde & Schwarz Polska podpisały list intencyjny dotyczący strategicznej współpracy technologicznej. Dokument ma uporządkować rozwój kluczowych elementów przyszłych wojskowych bezzałogowców, w tym systemów bezpiecznej łączności taktycznej, monitoringu widma radiowego, rozwiązań zwiększających świadomość sytuacyjną oraz odporności elektromagnetycznej, czyli zdolności do działania w środowisku silnych zakłóceń.
Iryda Plus po raz pierwszy została zaprezentowana publicznie – w formie makiety – w 2023 roku podczas targów MSPO w Kielcach. MBF Group w 2026 roku pokazała nagrania z symulacji działania kluczowych elementów systemu, takich jak głowica obserwacyjna i gondola strzelecka, a także gotowy moduł uzbrojenia przygotowany do montażu. To sygnał, że projekt stopniowo przechodzi z etapu koncepcji do realnych testów technologii, które w przyszłości mogą trafić do służby.
Droga walka z dronami. Odpowiedzią ma być polskie cudeńko
Incydent z nocy 9 na 10 września 2025 roku pokazał, jak kosztowna jest walka z dronami. Rosyjskie bezzałogowce 19 razy naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Te, które stanowiły zagrożenie, zestrzelono. Do akcji ruszyły polskie F-16 i holenderskie F-35.
Operacja się udała, ale rachunek był wysoki. Jak wyjaśnił Mariusz Marszałkowski z portalu Defence24 na antenie TVN24, tanie drony, jak rosyjska Gerbera, kosztują 10–20 tys. dolarów. Tymczasem pocisk AMRAAM, użyty do ich zestrzelenia, to wydatek rzędu 2–2,5 mln dolarów.
Iryda Plus odpowiada na potrzeby, ponieważ jej amunicja jest tania. Ponadto może neutralizować zarówno pojedyncze maszyny, jak i roje – w dzień i w nocy – niezależnie od ich typu.