Ministra sprawiedliwości i bezpieczeństwa publicznego Astri Aas-Hansen podkreśliła, że władze lokalne muszą mieć aktualne i realistyczne plany na wypadek kryzysu. Dodała, że to samorządy odpowiadają za utrzymanie podstawowych funkcji państwa na poziomie lokalnym, w tym dostaw wody, opieki zdrowotnej oraz wsparcia dla najbardziej wrażliwych grup.

Rząd wzywa gminy do pilnego przygotowania się na wypadek wojny

Gminy mają przygotować się do działania w warunkach zakłóceń w dostawach energii i łączności, w tym zapewnić alternatywne sposoby komunikacji oraz zdolność funkcjonowania przy ograniczonych zasobach. Szczególną rolę ma odgrywać współpraca służb komunalnych z wojskiem. Rozwinięta ma zostać gotowość do przyjęcia ewakuowanej ludności.

- Najważniejszym zadaniem dla gmin jest to, by być w stanie świadczyć usługi i wykonywać swoje zadania możliwie najbliżej normalnego poziomu – podkreśliła Aas-Hansen.

Gminy osią systemu "obrony totalnej". Miejsc w schronach ubywa

Ministra przypomniała, że to gminy są osią systemu "obrony totalnej", a więc norweskiej koncepcji wywodzącej się z czasów zimnej wojny, zakładającej współdziałanie wojska, administracji cywilnej i ludności cywilnej. Po 2016 roku, w reakcji na pogorszenie się sytuacji bezpieczeństwa w Europie, model ten został wzmocniony w Norwegii i jest dostosowywany do aktualnych zagrożeń.

W ostatnich dniach norweskie media ujawniły, że od wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie ubyło około 160 tys. miejsc w schronach. Dostęp do nich ma mieć obecnie mniej niż połowa ludności kraju.