- Europa niegotowa na wojnę z Rosją. Generał USA wskazuje kluczowy problem
- Rosyjskie sabotaże i operacje informacyjne w NATO. Polska i kraje bałtyckie na celowniku
- Gospodarka wojenna Rosji pracuje pełną parą. Kluczowa rola Korei Północnej
- NATO szykuje nowy plan obrony powietrznej. Pierwszy taki projekt od dziesięcioleci
- Do końca tej dekady europejscy sojusznicy poczynią znaczące postępy, ale nie będą jeszcze w pełni gotowi. Uważam, że do 2035 roku powinni osiągnąć ten cel – powiedział gen. Grynkewich, występując przed senacką komisją ds. sił zbrojnych.
Europa niegotowa na wojnę z Rosją. Generał USA wskazuje kluczowy problem
Generał zaznaczył, że największym problemem jest tempo przekształcania zwiększonych budżetów obronnych w realne zdolności bojowe, co wymaga sprawnie działającej bazy przemysłu obronnego. - Na początku postęp będzie powolny, a następnie przyspieszy wraz z rozwojem przemysłu obronnego – ocenił.
Gen. Grynkewich ostrzegał też, że zakończenie wojny na Ukrainie nie wyeliminuje zagrożenia rosyjskiego. - Z czysto militarnego punktu widzenia, gdy 500 tysięcy zaprawionych w bojach żołnierzy rosyjskich zostanie przemieszczonych w inne rejony, będziemy musieli traktować to jako potencjalne zagrożenie militarne i mieć świadomość tego, co może to oznaczać dla Sojuszu - zaznaczył
Rosyjskie sabotaże i operacje informacyjne w NATO. Polska i kraje bałtyckie na celowniku
Gen. Grynkewich ostrzegł również przed rosyjską aktywnością hybrydową na wschodniej flance NATO. Poinformował, że od momentu objęcia przez niego dowodzenia EUCOM odnotowanoszereg incydentów związanych z operacjami informacyjnymi i aktami sabotażu, szczególnie w krajach bałtyckich i w Polsce. Amerykański generał zaznaczył, że obecnie większość rosyjskich sił lądowych jest skoncentrowana na Ukrainie, więc nie obserwuje się znaczących konwencjonalnych przegrupowań w pobliżu granic NATO. Zastrzegł jednak, że takie zagrożenie może się pojawić w przyszłości, zwłaszcza po odbudowie rosyjskiego potencjału bojowego.
Gospodarka wojenna Rosji pracuje pełną parą. Kluczowa rola Korei Północnej
Dowódca potwierdził, że rosyjska gospodarka wojenna działa na najwyższych obrotach. Produkcja rakiet i dronów utrzymuje się na wysokim poziomie, a straty osobowe są na bieżąco uzupełniane. Poinformował również, że Korea Północna nie tylko wysłała żołnierzy na front ukraiński, ale także robotników do rosyjskich zakładów zbrojeniowych, aby uzupełnić braki kadrowe w produkcji pocisków balistycznych i bezzałogowców.
Zapytany o incydent z września, gdy rosyjskie drony wleciały w polską przestrzeń powietrzną, gen. Grynkewich wyraził uznanie dla reakcji NATO. Poinformował, że holenderskie myśliwce F-35 działające pod dowództwem NATO zestrzeliły kilka dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną. W następstwie tego incydentu Sojusz uruchomił operację "Eastern Sentry", aktywność obejmującą zintegrowaną obronę powietrzną i przeciwrakietową na wschodniej flance.
NATO szykuje nowy plan obrony powietrznej. Pierwszy taki projekt od dziesięcioleci
Gen. Grynkewich dodał, że po raz pierwszy od dziesięcioleci trwa opracowywanie nowego stałego planu obrony zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej NATO, który ma być gotowy na szczyt Sojuszu latem tego roku. Skuteczność tych systemów potwierdziło przechwycenie irańskich pocisków balistycznych wystrzelonych w kierunku Turcji.
Senator Jack Reed, Demokrata z Rhode Island, zwrócił uwagę, że jednym z nieoczekiwanych beneficjentów amerykańskiej wojny z Iranem jest Rosja. Wzrost cen ropy wzmacnia rosyjską gospodarkę, a konieczność wysyłania rakiet Patriot w rejon Zatoki Perskiej odbywa się kosztem dostaw dla Ukrainy. Gen. Grynkewich zapewnił, że dostawy uzbrojenia na Ukrainę są kontynuowane.
Senatorowie poruszyli też kwestię rosyjskich ataków na amerykańskie firmy działające na Ukrainie. Jeden z senatorów poinformował, że blisko 300 amerykańskich przedsiębiorstw zostało poważnie uszkodzonych w wyniku celowych rosyjskich uderzeń, w tym szpitale, elektrownie i zakłady produkcyjne, m.in. fabryka Oreo. Gen. Grynkewich przyznał, że ataki uderzają w amerykańskie interesy, ale podkreślił, że strategia USA polega na wzmacnianiu zdolności obronnych Ukrainy, a nie na bezpośrednim reagowaniu.
Generał potwierdził również, że jest świadomy doniesień o przekazywaniu przez Rosję Iranowi danych o lokalizacji amerykańskich wojsk na Bliskim Wschodzie. - Jeśli Rosja tak robi, to mądrze postąpiłaby, gdyby jeszcze raz przemyślała udzielanie jakiejkolwiek pomocy Irańczykom w czasie Epickiej Furii - ostrzegł.