Do ataku doszło we wtorek 10 marca. Ukraińskie siły uderzyły w zakłady Kremniy El w Briańsku, które produkują mikroelektronikę wykorzystywaną w rosyjskim przemyśle zbrojeniowym. Komponenty powstające w tej fabryce trafiają m.in. do systemów uzbrojenia, w tym pocisków balistycznych oraz manewrujących. Z tego powodu zakład uznawany jest za ważny element zaplecza technologicznego rosyjskiej armii.
Atak Ukrainy na rosyjskie zaplecze zbrojeniowe. Kreml oskarża Wielką Brytanię
Dzień po ataku głos zabrał rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. W jego ocenie wykorzystanie pocisków Storm Shadow nie mogło odbyć się bez udziału brytyjskich specjalistów. – Oczywiste jest, że wystrzelenie tych pocisków było niemożliwe bez brytyjskich specjalistów. Jesteśmy tego świadomi – powiedział Pieskow, cytowany przez agencję Reuters. Dodał również, że rosyjska "specjalna operacja wojskowa" ma zapobiegać dalszym, jak to określił, "barbarzyńskim działaniom reżimu kijowskiego".
To kolejne w ostatnim czasie ostre oskarżenia kierowane przez Rosję pod adresem Londynu. W listopadzie 2025 roku rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego wskazała Wielką Brytanię jako największego wroga Rosji. W komunikacie służb stwierdzono wówczas, że "Londyn, podobnie jak w przededniu obu wojen światowych, działa jako główny globalny podżegacz wojenny".
Storm Shadow uderza głęboko w Rosję. Pociski zmieniają dynamikę wojny
Storm Shadow to nowoczesne pociski manewrujące przeznaczone do precyzyjnych uderzeń na cele o wysokiej wartości militarnej. Ich zasięg wynosi około 500 kilometrów, a same pociski przenoszone są przez samoloty bojowe. W ukraińskich siłach powietrznych wykorzystywane są przede wszystkim zmodyfikowane bombowce Su-24. Dzięki temu Ukraina może razić cele znajdujące się głęboko na terytorium przeciwnika.
Broń jest szczególnie trudna do przechwycenia przez systemy obrony powietrznej. Pociski Storm Shadow wykorzystują rozwiązania ograniczające wykrywalność i lecą na bardzo niskiej wysokości. W efekcie rosyjskie systemy obrony powietrznej mają duże problemy z ich zestrzeliwaniem, nawet jeśli chodzi o zaawansowane zestawy S-400. To właśnie skuteczność szczególnie irytuje rosyjskie władze i dowództwo wojskowe.
Precyzyjna broń o ogromnej sile rażenia. Tak działają pociski Storm Shadow
Każdy pocisk Storm Shadow waży około 1300 kilogramów, z czego około 450 kilogramów stanowi głowica bojowa typu BROACH (Bomb Royal Ordnance Augmented Charge). Może ona działać w kilku trybach, w zależności od charakteru celu. Pocisk może eksplodować bezpośrednio przy uderzeniu, detonować w powietrzu albo zadziałać z opóźnieniem, aby najpierw przebić się przez umocnione konstrukcje.
Ukraińcy dysponują jednak ograniczoną liczbą takich pocisków, dlatego używają ich bardzo selektywnie. Storm Shadow są przeznaczane przede wszystkim do ataków na strategiczne obiekty o znaczeniu militarnym lub przemysłowym. Z tego powodu każde ich użycie jest starannie zaplanowane i wymierzone w cele, które mogą osłabić rosyjskie zdolności wojskowe.
W przeszłości pociski były wykorzystywane m.in. do uderzeń na podziemny kompleks dowodzenia w obwodzie kurskim, obiekty wojskowe na okupowanym Krymie czy zakłady chemiczne w Briańsku. Te ostatnie zostały trafione już w październiku 2025 roku. Każdy z tych ataków wywoływał w Moskwie ostrą reakcję i kolejną falę oskarżeń pod adresem państw Zachodu.