Finalnie WIG20 zakończył dzień stratą o 0,28 proc. do poziomu 2438,83 pkt. Indeks szerokiego rynku WIG wyniósł 49772,46 pkt., co oznacza stratę o 0,41 proc. Jeszcze słabszy wynik odnotował indeks średnich spółek mWIG40, zniżkując o 0,53 proc. do poziomu 3222,2 pkt.

Jak zauważa Roman Przasnyski z Open Finance, poniedziałkowa sesja na warszawskim parkiecie wyłamała się z tradycji marazmu charakterystycznego dla pierwszych dni tygodnia. 

„W gronie blue chips początkowo spadki nie były zbyt dotkliwe i w większości przypadków nie przekraczały 1 proc. Szybko jednak wykrystalizowała się ścisła czołówka. Bezkonkurencyjne były taniejące wczesnym popołudniem o 5 proc. akcje JSW. Po trwającym trzy tygodnie rajdzie tych walorów, przyszedł czas na poważniejszą korektę, która rozpoczęła się już w miniony piątek od spadku o ponad 2,5 proc.” – komentuje Przasnyski. „W niełaskę inwestorów popadły znów papiery banków, i to nie tylko tych największych. Tu liderem były zniżkujące o 4 proc. walory Unicredit. O ponad 2,5 proc. w dół szły akcje Banku Handlowego, po ponad 1 proc. zniżkowały papiery Pekao, PKO i BRE. Przekraczającą wczesnym popołudniem 2 proc. zniżkę zaliczały też akcje Lotosu. Z tego spadkowego obrazu wyłamały się zwyżkujące o ponad 1,5 proc. walory Telekomunikacji Polskiej oraz zyskujące 1 proc. akcje Bogdanki.”

Niedźwiedzie zdominowały handel nie tylko na warszawskim parkiecie. Handel na głównych europejskich giełdach miał podobny przebieg, a główne indeksy w Paryżu, Frankfurcie i Londynie zakończyły dzień stratami.