Nowy rząd Norwegii sięga po większe pieniądze z Funduszu Naftowego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 października 2013, 11:16
Dwie prawicowe partie utworzą mniejszościowy rząd w Norwegii. Na jego czele stanie Erna Solberg - szefowa Partii Konserwatywnej.

Po trwających miesiąc negocjacjach konserwatyści zawarli porozumienie koalicyjne z populistyczną Partią Postępu.

Szefowa nowego rządu przekonuje, że Norwegowie już wkrótce zauważą duże zmiany w kraju. Jej gabinet zapowiada przyśpieszenie prywatyzacji, poprawę szkolnictwa, zaostrzenie polityki imigracyjnej, wprowadzenie państwowego finansowanie systemu opieki nad osobami starszymi oraz modernizację przestarzałej infrastruktury komunikacyjnej.

>>> Czytaj też: Rynek gazu w Europie: Norwegia detronizuje Gazprom

Obserwatorzy szczególnie odnotowują plany większego korzystania z Państwowego Funduszu Naftowego. Powstał on i wciąż się powiększa dzięki wpływom z wydobycia ropy naftowej i gazu, osiągając sumę równą ponad 550 miliardów euro.

Zgodnie z przepisami budżet państwa może korzystać do czterech procent kwoty zgromadzonej w Funduszu, ale praktyką było korzystanie z niego około 2 procent. Nowy rząd planuje wykorzystanie maksymalnego limitu. 

>>> Czytaj też: Norwegia: Kłopoty z tworzeniem nowego rządu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj