Drogowy kręgosłup Polski wschodniej. Prawie 570 km: od przejścia granicznego z Litwą w Budzisku przez Suwałki, Białystok, Lublin i Rzeszów do granicy ze Słowacją. Tak ma przebiegać Via Carpatia. Byłaby pierwszą trasą szybkiego ruchu zbudowaną w układzie północ-południe na tzw. ścianie wschodniej. Ale także nowym szlakiem dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej: od krajów bałtyckich przez Polskę, Węgry, Rumunię i Bułgarię do Grecji.

Trasa została wpisana do polskiego Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014–2023 (z perspektywą do 2025 r.), chociaż dokument nie określa źródeł jej finansowania. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zapowiada ją jako element wyrównywania szans cywilizacyjnych dla Polski Wschodniej. Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński zapowiada, że będzie stanowiła oś rozwoju wzdłuż wschodniej granicy UE: od Helsinek do Salonik, a nawet dalej, aż do Turcji i Iranu. Czy S19 to realny wizjonerski projekt, który wzmocni pozycję Polski w regionie? A może raczej wizerunkowy spektakl?

Którędy przez Polskę

Na razie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad buduje trzy krótkie odcinki: na zachodniej obwodnicy Lublina: między węzłami Dąbrowica i Konopnica za 424 mln zł (Budimex ma czas do listopada br.); dwa na Podkarpaciu: spółka Aldes wykonuje odcinek od strony Rzeszowa do Sokołowa Małopolskiego za 290 mln zł, a konsorcjum firm Eurovia i Warbud buduje fragment południowej obwodnicy Rzeszowa wart 342 mln zł. Oba powinny zostać otwarte latem 2017 r.

Poza tym ogłoszono przetargi na odcinki o łącznej długości ponad 150 km między Lublinem i Rzeszowem, które będą realizowane w trybie „projektuj i buduj”. Na razie procedura nie wyszła poza pierwszy etap postępowania. Z oficjalnego harmonogramu GDDKiA wynika, że trasa między tymi dwoma miastami będzie gotowa do 2020 r.

GDDKiA twierdzi, że to nie koniec, bo S19 wydłuży się też w kierunku południowej granicy kraju. Od strony dokumentacyjnej przygotowania nie są zaawansowane. Dyrekcja uzyskała dla tego odcinka na razie strategiczną ocenę oddziaływania na środowisko (STEŚ). – Harmonogram zakłada, że do 2024 r. powstanie fragment z Rzeszowa do granicy ze Słowacją w Barwinku – twierdzi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

Co z odcinkiem na północ od Lublina? Tak naprawdę nie wiadomo, bo tam Via Carpatia to na razie na większości swojego przebiegu tylko kreska na mapie. Początkowo trasa miała się odginać na północ od Białegostoku w kierunku Grodna po białoruskiej stronie granicy. Wiadomo, że pobiegnie jednak w stronę Litwy. Dzisiaj – na etapie planowania – S19 urywa się w Korycinie na północ od Białegostoku, a dalej nie jest znany przebieg. Oficjalnej decyzji nie ma, ale jest już przesądzone, że Via Carpatia zostanie podłączona w standardzie ekspresowym do drogi S61 Via Baltica, czyli ekspresówki wiodącej od Ostrowi Mazowieckiej do granicy z Litwą w Budzisku. Łącznik między tymi trasami można wykonać np. drogą krajową nr 8, czyli obwodnicą Augustowa, albo 65 – przez Knyszyn i Grajewo.

Skąd wziąć pieniądze

Koszt budowy Via Carpatia jest astronomiczny. Według wstępnych kosztorysów na przeciągnięcie trasy przez Polskę trzeba by wydać ponad 31 mld zł. – Obecne szacunki mogą jeszcze ulec zmianie – zastrzega Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa.

W budżecie Via Carpatia na razie nie spina się finansowo, podobnie jak cały rządowy program drogowy, który latem ubiegłego roku został rozdmuchany w ramach kampanii wyborczej.

– Celem jest wpisanie korytarza do europejskiej sieci głównych szlaków TEN-T, co pomogłoby w ubieganiu się np. o pieniądze w ramach instrumentu CEF „Łącząc Europę” – mówi Elżbieta Kisil, rzeczniczka MIB.

Odcinek Lublin–Rzeszów ze względu na wysoki prognozowany poziom ruchu, został zakwalifikowany do drogowej sieci bazowej TEN-T. Z kolei odcinek krajowej ósemki Augustów–Korycin nie został włączony przez Komisję Europejską do TEN-T ze względu na uwarunkowania środowiskowe. – Skoro Polska chce zgłosić trasę do sieci TEN-T, to odcinek od Lublina do granicy z Litwą powinien być poddany najpierw strategicznej ocenie oddziaływania na środowisko (ponadstandardowa procedura, którą wykonuje się dodatkowo przed dokumentacją do decyzji środowiskowej – red.). Bez tego pewne są skuteczne protesty organizacji przyrodniczych i ekologicznych – twierdzi Robert Chwiałkowski ze Stowarzyszenia Siskom, które monitoruje inwestycje drogowe.

Jak tłumaczy, chodzi o to, że na północ od Białegostoku droga miałaby prowadzić szlakiem, który został wykluczony w ocenie strategicznej dla Via Baltica jako znacząco oddziałujący na obszary Natura 2000 w północno-wschodniej Polsce. Dodatkowe badanie niesie inne potencjalne zagrożenie. – Wykonanie oceny strategicznej dla Via Carpatia może wykazać, że optymalny będzie korytarz przez Lublin, Siedlce, Zambrów i Łomżę. A to oznaczałoby pominięcie Białegostoku – ostrzega Robert Chwiałkowski.

Jak szeroko i w jakiej kolejności

Kontrowersje budzi np. szerokość trasy. Resort transportu pod rządami PO-PSL dostrzegał konieczność budowy jedynie odcinka między Lublinem i Rzeszowem. Na pozostałych odcinkach prognozowany ruch był zbyt mały, żeby budować trasę o tych parametrach.

– Via Carpatia powinna posiadać parametry standardowej trasy ekspresowej tam, gdzie będzie duże natężenie ruchu, czyli między Lublinem i Rzeszowem, ewentualnie od Rzeszowa do Barwinka. Na odcinku na północ od Lublina w wystarczy przekrój jezdni „2+1” – twierdzi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych „Tor”.

Według Roberta Chwiałkowskiego na odcinku północnym dwie jezdnie mogłyby się pojawiać tylko w okolicy węzłów. Jak usłyszeliśmy w GDDKiA, droga może mieć przekrój „2+1” i być w standardzie ekspresowym. O kategorii drogi nie decyduje liczba pasów ruchu, a bardziej częstotliwość i bezkolizyjność skrzyżowań.

W dyskusjach ekspertów pojawia się też pytanie, czy Via Carpatia, otwierając korytarz dla portu w Kłajpedzie, nie doprowadzi do spadku przeładunków np. w portach Trójmiasta.

Planowane Via Carpatia i Via Baltica połączą trzy morza

Via Carpatia za granicą

Dla drogi Via Carpatia Polska zbudowała efektowną międzynarodową koalicję. W marcu przedstawiciele resortu transportu ze wszystkich krajów, przez które przejdzie trasa (także Ukrainy i Turcji), podpisali w Warszawie deklarację w sprawie wsparcia dla budowy tego szlaku i zabiegów o wpisanie go przez KE na listę TEN-T.

Jak wygląda poparcie dla Via Carpatia w praktyce?

● Najbardziej zaawansowane prace są na Węgrzech, gdzie już funkcjonuje 110-km odcinek M30 i M35 (między Miszkolcem i Debreczynem). Na kolejne fragmenty w kierunku granicy ze Słowacją trwają już przetargi.

● Na Słowacji Via Carpatia przebiegać będzie ekspresówkami R4 i R2 i autostradą D1. Na razie ukończone są tylko krótkie odcinki między granicą z Węgrami a słowackimi Koszycami. Z nowych najwcześniej powinna rozpocząć się budowa obwodnicy Koszyc i Preszowa. Odcinek graniczny z Polską (Vyšny Komarnik – Hunkovce) jest dopiero na etapie uzyskiwania decyzji środowiskowej.

● Na Litwie modernizacja drogi A5 od Kowna do granicy z Polską jest planowana do 2020 r. W lutym GDDKiA i LRA, czyli jej litewski odpowiednik, podpisały porozumienie w sprawie budowy Via Baltica, z którą połączy się Via Carpatia. Polska uzyskała 400 mln euro unijnego dofinansowanie z instrumentu CEF dla odcinka od Szczuczyna do granicy polsko-litewskiej.

Konrad Majszyk