Zmieniasz pracę? Prawdopodobnie prosisz o referencje niewłaściwą osobę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 sierpnia 2017, 06:45
Kobieta szef
Kobieta szef/ShutterStock
Powszechnie uważa się, że branie referencji od byłego przełożonego to dobre rozwiązanie. W rzeczywistości to nie wystarczy.

Najnowsze badania pokazują, że jeśli chcesz dać potencjalnemu pracodawcy najwierniejszy obraz własnych umiejętności, to rekomendacje menadżera powinieneś uzupełnić feedbackiem od współpracowników - pisze Quartz.

W badaniu przeprowadzonym przez internetową firmę SkillSurvey przeanalizowano 20 tys. referencji. Firma przyjrzała się słownictwu wykorzystywanemu w tego typu dokumentach, które wskazywało na trzy najsilniejsze i najsłabsze zawodowe strony kandydatów. Badacze uwzględnili kandydatów, którzy aplikowali na jedno stanowisko do jednej z 636 firm z 34 różnych branż, takich jak wyższa edukacja, ochrona zdrowia, handel detaliczny i technologia. W przypadku każdego kandydata analizowano feedback otrzymany od dwóch przełożonych i współpracowników.

Analiza wykazała statystycznie istotne różnice w sposobie, w jaki oceniali kandydatów menedżerowie i współpracownicy. Pierwsi częściej używali języka opisującego jakość wykonywanych zadań i „twarde” umiejętności (takie jak niezawodność, zdolność do samodzielnej pracy i odpowiednie doświadczenie zawodowe). Współpracownicy faworyzowali z kolei słownictwo odnoszące się do „miękkich”, interpersonalnych umiejętności, takich jak zdolność do uważnego słuchania, ofiarność czy empatia.

Wskazana powyżej językowa tendencja była charakterystyczna dla wszystkich referencji, niezależnie od tego, do aplikacji na jaki szczebel zawodowej hierarchii się odnosiły.

Badanie nasuwa ciekawe wnioski. Wygląda na to, że przełożeni często nie mają bezpośredniego kontaktu w codziennej pracy z podwładnymi, więc niewiele mogą powiedzieć na temat ich etyki pracy czy cech osobowości. Pracodawcę natomiast interesują też kompetencje miękkie kandydatów na stanowiska, ich cechy osobowości czy ogólny stosunek do pracy. Informacji na ten temat, jak wynika z badania, mogą udzielić wyłącznie koledzy zajmujący podobne stanowiska, co kandydaci.

- Kompetencje miękkie to strasznie niewłaściwy termin, ponieważ w dzisiejszym opartym na współpracy i projektach środowisku pracy, interpersonalne i przywódcze umiejętności, które nazywamy „miękkimi”, mogą być ważniejsze, niż wiedza techniczna – mówi psycholog organizacji pracy Liane Davey.

>>> Chcesz brzmieć, jakbyś znał przyszłego pracodawcę od podszewki? Jeśli poszukasz informacji w internecie, na spotkaniu możesz sprawiać wrażenie, jakbyś pracował w tej firmie co najmniej 5 lat. Czytaj więcej >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj