Od blisko 16,5 do ponad 20 proc. wzrosną z początkiem kwietnia, w zależności od czasu trwania umowy, hurtowe ceny wody sprzedawanej przez Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów (GPW) w Katowicach.

To pierwsza znacząca podwyżka cen od kilku lat. Jej ostateczna wielkość jest niższa od pierwotnych propozycji firmy, oprotestowanych przez samorządy miast aglomeracji katowickiej. Konsultacje i analizy w tej sprawie trwały prawie dwa miesiące. Katowickie GPW jest największym producentem wody w Polsce. Pije ją ponad 3 mln mieszkańców, głównie z aglomeracji katowickiej. Dotychczas woda z GPW kosztowała 1,52 zł za metr sześcienny netto, co przekładało się średnio na ok. 4 zł u odbiorców końcowych, dla których ceny ustalają lokalne przedsiębiorstwa wodociągowe, kupujące wodę od GPW.

"Przygotowując nową taryfę staraliśmy się pogodzić koszty utrzymania i eksploatacji, ponoszone przez nasze przedsiębiorstwo, z oczekiwaniami naszych kluczowych odbiorców. W efekcie powstała taryfa elastyczna, dająca klientom możliwość wyboru" - powiedział w czwartek PAP Sylwester Czop z GPW.

Firma zaoferowała klientom trzy rodzaje cen: cenę na rok, dwa i trzy lata. W pierwszym wariancie stała cena metra sześciennego wody netto rośnie o blisko 16,5 proc., do 1,77 zł, w drugim o 18,4 proc. (do 1,80 zł), w trzecim o niespełna 20,4 proc. (do 1,83 zł).

Oprócz stałej ceny na określony czas, w taryfie znalazły się również tzw. ceny degresywne, gdzie podstawowa kwota jest taka sama (od 1,77 do 1,83 zł), ale każdy metr sześcienny wody zakupiony powyżej wielkości zużycia z poprzedniego miesiąca ma kosztować 1,56 zł, z możliwością negocjacji ceny w zależności od ilości dodatkowego zużycia.

Firma zapewnia, że dąży do ustabilizowania rynku wody w woj. śląskim; temu służyć ma przewidywalna polityka cenowa. Zarząd GPW postanowił, że w latach 2010-2011 woda ma drożeć rocznie maksymalnie o wysokość inflacji z poprzedniego roku, zwiększonej o 2 proc. Firma zaproponowała też klientom stałą, naliczaną miesięcznie opłatę za utrzymanie podłączeń do systemu wodociągowego GPW i obsługę urządzeń pomiarowych.

Przedstawiciele GPW podkreślają, że choć firma jest przedsiębiorstwem użyteczności publicznej i działa non-profit, kalkulując ceny musi dbać o pokrycie własnych kosztów utrzymania, eksploatacji, remontów itp. Do największych kosztów należy uzdatnianie wody - droższe w przypadku wody powierzchniowej, z jakiej w 80 proc. korzysta GPW, niż głębinowej.

To, w jaki sposób podwyżki hurtowych cen wody przełożą się na wzrost cen u mieszkańców, zależy głównie od lokalnych firm wodociągowo-kanalizacyjnych, które są klientami GPW. Np. w Gliwicach od połowy kwietnia taryfy dla gospodarstw domowych wzrosną (łącznie za wodę i odprowadzanie ścieków) o 19,7 proc., a dla firm o 19,9 proc.

Według informacji Przedsiębiorstwa Wodociągów iáKanalizacji wáGliwicach, podwyżka wynika nie tylko ze wzrostu cen wody w GPW, ale również m.in. z podwyżki cen prądu oraz rosnących kosztów amortyzacji majątku firmy, którego wartość wzrosła o prawie 80 mln zł po przejęciu sieci i budowli, zbudowanej w Gliwicach z unijnych środków. Także z tego powodu wodociągi muszą zapłacić więcej podatku od nieruchomości. Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów jest największym w kraju i jednym z większych w Europie przedsiębiorstw wodociągowych. Z jego ujęć pochodzi ok. 80 proc. wody zużywanej na rynku Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Firma sprzedaje wodę w ponad tysiącu punktach odbioru wody. Obsługuje ponad 3 mln mieszkańców.

Prawie 90 proc. sprzedawanej przez GPW wody trafia do odbiorców hurtowych (głównie lokalne przedsiębiorstwa wodociągów i kanalizacji), a pozostała część przypada na przemysł, ale też gospodarstwa domowe, podłączone bezpośrednio do sieci magistralnej spółki. Większościowym właścicielem GPW jest samorząd woj. śląskiego.