"Miejscowi pasażerowie proszeni są o to, by nie czekali w terminalu, ale wrócili do domów i skontaktowali się ze swoimi liniami przez infolinię" - brzmi komunikat brukselskiego lotniska. Bagaże pasażerów z anulowanych lotów, którzy mieli np. przesiadkę, nie będą przekazane w poniedziałek.

Sytuacja dotyczy około trzydziestu przewoźników, w tym EasyJet, Etihad Airways, Iberii, KLM, Ryanaira, TAP Portugal, TUI fly, czy Turkish Airlines. Na liście, którą można sprawdzić na stronie internetowej przewoźnika, nie ma PLL LOT.

Pracownicy belgijskiej firmy Aviapartner domagają się lepszych warunków zatrudnienia. Ich akcja, która zaczęła się w ubiegłym tygodniu, spowodowała anulowanie wielu lotów w piątek, sobotę i w niedzielę. Według agencji prasowej Belga rozmowy, które trwały w weekend, mają być kontynuowane w poniedziałek. Strajk ma trwać jednak co najmniej do wtorku.

Aviapartner to jedna z dwóch firm, zajmujących się obsługą bagaży na lotnisku Zaventem. Port ten jest największym lotniskiem w Belgii. W ubiegłym roku przyjął blisko 25 mln pasażerów.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)