Szef MSZ Ukrainy: Zastrzegamy sobie prawo do samoobrony

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 listopada 2018, 14:44
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin podczas wygłaszania oświadczenia w Kijowie. Fot. EPA/MYKHAILO MARKIV / POOL
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin podczas wygłaszania oświadczenia w Kijowie. Fot. EPA/MYKHAILO MARKIV / POOL /PAP/EPA
Ukraina będzie szukała sposobów pokojowego rozwiązania sytuacji na Morzu Azowskim, ale zastrzega sobie prawo do samoobrony - oświadczył w poniedziałek szef MSZ Ukrainy Pawło Klimkin. Powiedział, że nie wyklucza dalszych aktów agresji ze strony Rosji na lądzie i morzu.

Nazajutrz po użyciu przez Rosję siły w Cieśninie Kerczeńskiej Klimkin powiedział dziennikarzom, że nie wyklucza, iż Rosja próbuje przeprowadzić scenariusz "gruziński".

"Chcę podkreślić jedną bardzo ważną tezę, zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych Ukraina będzie szukać sposobów pokojowego rozwiązania sporu (...), ale, oczywiście, zastrzega sobie możliwość zastosowania prawa do samoobrony" - powiedział na wspólnej konferencji prasowej w Kijowie z przedstawicielem marynarki wojennej.

Minister powiedział, że swoimi działaniami w Cieśninie Kerczeńskiej Rosja uzurpowała sobie suwerenne prawa Ukrainy, gwarantowane konwencją ONZ. "Działania Federacji Rosyjskiej zarówno w Cieśninie Kerczeńskiej, jak i na Morzu Czarnym są użyciem siły na terytorium Ukrainy. To, co wydarzyło się wczoraj (w niedzielę), jest poza strefą 12 mil - tak więc Rosja naruszyła wszystkie podstawowe normy prawa międzynarodowego wynikające z Karty NZ" - powiedział Klimkin.

"W istocie działania Federacji Rosyjskiej są uzurpowaniem suwerennych praw Ukrainy, zagwarantowanych w art. 2 Konwencji ONZ. I wszelkie powoływania się i manipulacje Rosji na rzekome naruszenia granicy państwowej są z zasady nieprawomocne" - dodał szef ukraińskiej dyplomacji.

W niedzielę dwa ukraińskie kutry oraz holownik, które płynęły z Odessy do ukraińskiego portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim, zostały ostrzelane, a następnie przejęte przez rosyjskie siły specjalne. Ukraina uznała te działania za akt agresji. W poniedziałek po południu Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy ma zając się dekretem o wprowadzeniu stanu wojennego.

>>> Czytaj też: Stoltenberg zwołuje komisję NATO-Ukraina na prośbę Poroszenki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: świat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj