Europa szykuje militarny zwrot. Eksperci wskazali rolę Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 15:34
Europa szykuje militarny zwrot. Eksperci wskazali rolę Polski
Europa szykuje militarny zwrot. Eksperci wskazali rolę Polski/Shutterstock
Europa coraz poważniej myśli o scenariuszu, w którym nie będzie mogła liczyć na pełne wsparcie Stanów Zjednoczonych. Według analizy ekspertów z Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej (IfW) kontynent mógłby do połowy lat 30. osiągnąć militarną niezależność w większości kluczowych obszarów, ale cena takiej zmiany byłaby ogromna. W nowym układzie sił ważną rolę mogłaby odegrać także Polska.

Europa pozostaje strategicznie zależna od USA

Autorzy raportu podkreślili, że mimo drugich co do wielkości wydatków obronnych na świecie Europa pozostaje strategicznie zależna od Stanów Zjednoczonych w kluczowych obszarach działań wojskowych. Jak dodano, wzrost nakładów nie przekłada się jeszcze na zwiększenie zdolności i samodzielności operacyjnej.

W raporcie wskazano dziesięć obszarów, w których Europa powinna na szeroką skalę rozwijać własne systemy, aby uniezależnić się od importowanych technologii zbrojeniowych. Zdaniem ekspertów znaczący postęp w kierunku samodzielności działania jest możliwy w perspektywie trzech–pięciu lat, a daleko idącą autonomię w większości obszarów można osiągnąć w ciągu pięciu–dziesięciu lat.

Koszty wdrożenia kluczowych programów

Eksperci szacują, że koszt wdrożenia kluczowych programów prowadzących do europejskiej autonomii obronnej może wynieść 150–200 mld euro do 2030 roku, a do połowy następnej dekady - łącznie około 500 mld euro. Zwracają przy tym uwagę, że przy odpowiedniej woli politycznej i współpracy europejskiej możliwe byłoby w krótkiej i średniej perspektywie stworzenie suwerennego europejskiego systemu odstraszania i obrony.

Wola polityczna wąskim gardłem zmian

- Przesłanie jest następujące: wąskim gardłem nie są ani pieniądze, ani technologia. Chodzi o polityczną wolę działania w sposób europejski, podejmowania decyzji, a następnie ich wdrażania tak szybko i pragmatycznie, jak to możliwe. Ukraina pokazuje nam, że to nie zajmuje dekad - wskazali autorzy raportu.

W raporcie oceniono też, że wydatki obronne są inwestycją w przyszłość Europy. Każde euro zainwestowane w zaawansowane technologie może - jak podkreślono - wygenerować do 1,50 euro wartości dodanej.

Rola Polski w tworzeniu nowej europejskiej superstruktury

Eksperci opowiedzieli się za realizacją tych celów przez silne koalicje państw wiodących, bez tworzenia nowej europejskiej superstruktury. Niemcy, Francja, Polska i Wielka Brytania miałyby koordynować duże programy strategiczne, zasięg sił konwencjonalnych i dialog w zakresie polityki jądrowej, a państwa Europy Północnej, kraje bałtyckie i Holandia odpowiadałyby za autonomię morską, ochronę Bałtyku i Morza Północnego oraz walkę elektroniczną - zaznaczono.

Autorzy raportu wskazali, że Europa koncentruje 70 proc. wydatków obronnych w dziesięciu największych firmach zbrojeniowych, podczas gdy w USA odsetek ten wynosi poniżej 30 proc. Jednocześnie europejskie armie korzystają m.in. z 14 typów czołgów, 15 typów myśliwców i różnych systemów dowodzenia, co ogranicza efekt skali. Według Niemieckiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa (SWP) Europa uzyskuje przez to o 30–40 proc. mniej zdolności z każdego zainwestowanego euro niż państwo o skonsolidowanym systemie obronnym.

Z Monachium Iwona Weidmann

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj