Polak kapitanem CMA CGM San Antonio. Statek zaatakowany podczas rejsu przez Ormuz

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
8 maja 2026, 08:54
[aktualizacja 10 maja 2026, 16:13]
statek, CMA CGM San Antonio, kontenerowiec
Kontenerowiec zaatakowany w cieśninie Ormuz. Kapitanem statku jest Polak/Shutterstock
Polak jest kapitanem kontenerowca CMA CGM San Antonio, który 5 maja został zaatakowany podczas rejsu przez Cieśninę Ormuz - poinformował wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka. Zapewnił, że marynarzowi nic się nie stało, ale przyznał, że sytuacja na statku jest „dosyć trudna”.

Atak na kontenerowiec w cieśninie Ormuz

Francuski armator CMA CGM przekazał w środę, że jego kontenerowiec San Antonio został zaatakowany podczas przechodzenia przez cieśninę Ormuz. Jednostka została uszkodzona, a część załogi ranna; poszkodowanych ewakuowano - dodała firma. Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) przekazała później, że rannych zostało ośmiu członków załogi San Antonio.

W czwartek wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka potwierdził w Radiu Gdańsk, że kapitanem jednostki jest Polak. Wcześniej jedna z członkiń pomorskiego samorządu informowała, że kapitanem jest jej mąż.

Według informacji, które posiadamy, kapitan jednostki rzeczywiście jest Polakiem. Na szczęście wszystko jest z nim w porządku. Natomiast sytuacja na statku jest dosyć trudna - przekazał Arkadiusz Marchewka.

Jak dodał, kontenerowiec płynął ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Indii. Jednostka należy do francuskiego armatora CMA CGM i pływa pod maltańską banderą.

Co robi polski rząd?

Wiceminister podkreślił, że polska administracja rządowa analizuje rozwój wydarzeń. - We współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych śledzimy tę sprawę. Jeżeli będzie taka potrzeba, to oczywiście pan kapitan i wszyscy potrzebujący otrzymają pomoc - zaznaczył.

Przypomniał również o obowiązujących międzynarodowych regulacjach dotyczących bezpieczeństwa marynarzy.

Oczywiście są konwencje światowe, jak konwencja MLC, zapewniająca marynarzom bezpieczny powrót czy repatriację do domu, które musi również zapewniać armator. (...) To, co dzieje się w cieśninie Ormuz, jest sytuacją wojenną, mówiąc wprost. I ruch statków w tym miejscu jest zagrożony - powiedział.

Wiceszef resortu infrastruktury odniósł się także do kwestii polskiej bandery i bezpieczeństwa marynarzy. - To pokazuje, jak ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa marynarzy jest to, aby statki - przynajmniej te statki polskie - pływały pod polską banderą. Dlatego też nad tym pracujemy - podkreślił.

Amerykanie wskazują winnych

Według amerykańskiego oficera, cytowanego przez dziennik "New York Times", odpowiedzialność za wtorkowe trafienie kontenerowca CMA CGM San Antonio w cieśninie Ormuz spoczywa na jego załodze. Wojskowy przekazał dziennikarzom "NYT", że statek nie zastosował się do obowiązujących zasad tranzytu ustalonych przez stronę amerykańską, co miało doprowadzić do incydentu.

Z drugiej jednak strony firma CMA CGM odrzuca te zarzuty, podkreślając, że rejs San Antonio był uzgadniany z operującą w regionie amerykańską marynarką wojenną. Wcześniej zarówno prezydent USA Donald Trump, jak i US Navy mieli zapewnić firmę i załogę o ochronie statków przepływających przez cieśninę Ormuz przed zagrożeniem ze strony Iranu. Działania te miały być realizowane w ramach operacji „Projekt Wolność”, zakładającej zabezpieczenie żeglugi w wyznaczonym korytarzu po wcześniejszej koordynacji z załogami jednostek.

To już 32 atak na statek handlowy w cieśninie Ormuz

Kontenerowiec został trafiony irańskim pociskiem, gdy próbował przepłynąć nocą przez Ormuz - podała agencja Reutera, powołując się na źródło w służbach zajmujących się bezpieczeństwem żeglugi. Pływająca pod banderą Malty jednostka wyszła 2 maja z portu w Abu Zabi i zmierzała w kierunku zachodnich Indii - wynika z danych portalu Marinetraffic. Informacje o ostatniej pozycji San Antonio pochodzą sprzed ponad 48 godzin, gdy był jeszcze w Zatoce Perskiej.

Jak podała IMO, był to 32. atak na statek handlowy na tym akwenie od wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem 28 lutego. Od tego czasu Iran niemal całkowicie blokuje transport przez cieśninę Ormuz, co wstrzymało eksport ropy i gazu z regionu, podnosząc ceny tych surowców. Według amerykańskiej dyplomacji w irańskich atakach zginęło w sumie 10 marynarzy.

Chociaż od 8 kwietnia obowiązuje rozejm, cieśnina jest cały czas zablokowana, a kwestia Ormuzu stała się jednym z kluczowych punktów konfliktu. Stany Zjednoczone prowadzą też własną blokadę irańskich portów. Prezydent USA Donald Trump ogłosił w niedzielę nowy program obrony żeglugi przez Ormuz, który po dwóch dniach zawiesił, tłumacząc to postępem w rozmowach z Iranem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj