Albo będą współpracować, albo zginą. Sojusznicy rozegrali Rosjan

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
56 minut temu
[aktualizacja 35 minut temu]
Mali Rosjanie w Afryce rosyjscy najemnicy Africa Corps Korpus Afrykański
Albo będą współpracować, albo zginą. Sojusznicy rozegrali Rosjan/X.com
Malijska armia rządowa i wspierający ją rosyjscy najemnicy z Africa Corps wycofali się z kolejnej, już trzeciej, bazy wojskowej na północnym wschodzie Mali. Ustępują pod presją tuareskich separatystów i dżihadystów bez walki. Wkrótce jednak Rosjanie, by utrzymać się w kraju, będą musieli ponownie skonfrontować się z groźnym przeciwnikiem.

Africa Corps opuszcza kolejne bazy

Region Kidal znajduje się na pustynnym pograniczu Mali z Algierią, ponad 1000 km na północny wschód od Bamako, stolicy kraju. To tutaj separatyści z Frontu Wyzwolenia Azawadu (ALF), zdominowanego przez Tuaregów, i dżihadyści z Dżama’at Nasr al-Islam wa-al-Muslimin (JNIM) dwa tygodnie temu rozpoczęli szeroko zakrojoną ofensywę.

Najpierw, 26 kwietnia, zmusili malijską armię i rosyjskich najemników do opuszczenia stolicy regionu – Kidalu. Potem, 1 maja, rebelianci wyparli ich z Tessalit, położonego około 50 km od granicy z Algierią. Wreszcie 5 maja pojawiły się informacje, że wojsko i Africa Corps zaczęły również wycofywać się z bazy w Aguelhok, położonej ponad 80 km na południe od Tessalit.

Aguelhok to niewielka miejscowość, o której zrobiło się głośno w styczniu 2012 r. Jak przypomina francuski dziennik "Le Monde", zginęło tam wówczas co najmniej 82 malijskich żołnierzy, zmasakrowanych przez ALF i dżihadystów. Część została zamordowana przez poderżnięcie gardła.

Czy Rosjanie spróbują powstrzymać Tuaregów i dżihadystów?

Według wysokiego rangą przedstawiciela ALF przed 25 kwietnia w Aguelhok stacjonowało około 100 żołnierzy Africa Corps i 400 żołnierzy malijskiej armii rządowej. Część z nich nadal przebywała tam jeszcze w poniedziałek 4 maja. Jednak według źródeł wojskowych i osób związanych z ruchem separatystycznym co najmniej 30 pojazdów opuściło rano bazę, by dołączyć do konwoju, który wcześniej wyjechał z Tessalit i zatrzymał się około pięciu kilometrów na południe od miasta.

Rosyjscy najemnicy i malijscy żołnierze mają wycofać się do miejscowości Anéfis, położonej około 200 kilometrów dalej na południe. Część rosyjskich żołnierzy z Kidalu dotarła tam już w poprzednim tygodniu. Nie wiadomo jednak, czy pozostaną tam, by zabezpieczać drogi prowadzące na południowy zachód – do Gao i Timbuktu – czy też wycofają się bezpośrednio do tych dwóch największych miast północnego Mali, które rebelianci otwarcie wskazują jako kolejne cele ofensywy.

Algieria chciała pozbyć się Rosjan spod swojej granicy

Co ciekawe, wycofywanie rosyjskich oddziałów odbywa się w ramach porozumienia zawartego między ALF, JNIM i Africa Corps. Zakłada ono, że siły rosyjskie opuszczą region Kidal nie niepokojone przez separatystów i dżihadystów.

Pośrednikiem porozumienia miała być Algieria, która utrzymuje bliskie relacje zarówno z tuareskimi separatystami, jak i z Moskwą. Obie strony chciały uniknąć krwawych walk.

– To także sposób, by Algierczycy odsunęli Africa Corps dalej od swoich granic. Nigdy nie chcieli obecności obcych wojsk przy granicy – wcześniej francuskich, dziś rosyjskich – relacjonował "Le Monde" jeden z malijskich negocjatorów.

Rosjanie wycofali się wcześniej z Kidalu, a następnie z Tessalit. W obu przypadkach ich konwoje były eskortowane przez bojowników separatystycznych i dżihadystów – opuściły bazy bez jednego wystrzału.

"Albo będą współpracować, albo zginą"

Według przedstawiciela tuareskich separatystów podobny scenariusz miał powtórzyć się w Aguelhok.

– Oficerowie Africa Corps pozostają w stałym kontakcie z naszymi ludźmi i przedstawicielami JNIM. Informują nas, że opuszczają region, ale potrzebują więcej czasu na zebranie sprzętu. Wszystko trwa dłużej, niż zakładano, ale wiedzą, że muszą odejść. Nasze oddziały otaczają Aguelhok ze wszystkich stron. Albo będą współpracować, albo zginą – stwierdził przedstawiciel ALF.

Członkowie ALF twierdzą, że w ostatnich dniach kilkudziesięciu malijskich żołnierzy z garnizonów w Kidalu, Tessalit i Aguelhok zdezerterowało lub uciekło z regionu w cywilnych ubraniach. Obawiali się podstępu i masakry.

Kreml się cofa. Ale na razie zostaje w Mali

Rosjanie – przynajmniej na razie – wybierają strategiczny odwrót zamiast ryzykować kolejne straty. Rosjanie ponieśli ich ostatnio zbyt dużo. Zostali pokonani w Kidalu – bastionie Tuaregów – a potem nie mogli zatrzymać ofensywy separatystów i dżihadystów. Do tego jeden z najważniejszych sojuszników Rosji w Mali, minister obrony Sadio Camara, został zabity we własnym domu.

Kreml nie chce tragicznej powtórki z lipca 2024 r. Wówczas w Tin Zaouatine, tuż przy granicy z Algierią, w zasadzce przygotowanej przez separatystów i dżihadystów zginęło co najmniej 84 najemników z Grupy Wagnera, poprzedniczki Africa Corps.

W Mali nadal stacjonuje około 2,5 tys. rosyjskich żołnierzy i jak dotąd nie rozpoczęto ich wycofywania z kraju. Według francuskich źródeł wojskowych Rosja zamierza skoncentrować swoje siły w centrum i na południu Mali. Kreml chce chronić juntę gen. Assimi Goïta i utrzymać ją przy władzy.

Kryzys w Mali trwa od 2012 r.

Mali znajduje się w głębokim kryzysie od 2012 r. Kraj zmaga się z dżihadystami, a na północy także z tuareskimi rebeliantami z FLA, którzy domagają się autonomii lub niepodległego państwa. Rządząca od 2020 r. junta wojskowa, po wyrzuceniu z kraju wojsk francuskich i zaproszeniu w ich miejsce rosyjskich najemników, przegrywa wojnę z islamskimi ekstremistami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj