Afzałow kierował tym rodzajem sił zbrojnych od października 2023 r. Zastąpił wtedy gen. Siergieja Surowikina, znanego jako "Generał Armageddon".
Gen. Czajko to zbrodniarz z Syrii
Aleksandr Czajko urodził się w 1971 r. w obwodzie moskiewskim. Ukończył prestiżową Moskiewską Wojskową Wyższą Szkołę Dowódczą. Jak podaje rosyjskie MON, przechodził kolejne szczeble kariery – od dowódcy plutonu rozpoznawczego po szefa 1. Armii Pancernej Zachodniego Okręgu Wojskowego. W 2001 r. ukończył Akademię Wojskową im. M.W. Frunzego, a w 2012 r. – Akademię Wojskową Sztabu Generalnego.
Później obejmował kolejne stanowiska – był zastępcą dowódcy armii w Centralnym Okręgu Wojskowym, dowodził armią w Zachodnim Okręgu Wojskowym, pełnił funkcję szefa sztabu – pierwszego zastępcy dowódcy, a następnie stanął na czele wojsk Wschodniego Okręgu Wojskowego. W 2019 r. został zastępcą szefa Sztabu Generalnego.
Od września 2019 do czerwca 2021 r. dowodził rosyjskim zgrupowaniem w Syrii. Odnosił sukcesy militarne, ale jego działania wiązano także ze zbrodniami wojennymi – w tym z bombardowaniami szkół i szpitali. Za służbę na Bliskim Wschodzie otrzymał tytuł Bohatera Rosji.
Gen. Czajko odpowiada za mordy pod Kijowem
W 2021 r. objął dowództwo Wschodniego Okręgu Wojskowego. Podległe mu oddziały brały udział w bitwie o Kijów w lutym i marcu 2022 r. To właśnie one dopuściły się licznych zbrodni na ludności cywilnej – m.in. w Buczy i Irpieniu.
Według śledztwa dziennikarzy AP i PBS rozkazy "identyfikowania i likwidowania" osób uznanych za zagrożenie – w praktyce cywilów – miały być wydawane bezpośrednio przez Czajkę.
Szacuje się, że w tym okresie zamordowano od kilkuset do ponad tysiąca osób. W samej miejscowości Zdwyżiwka, 30 km na północny zachód od Kijowa, gdzie mieścił się rosyjski sztab kierowany przez Czajkę, odnaleziono ciała 17 cywilów.
– Robicie wszystko prawidłowo. Jako dowódca jestem z was dumny i nie mam wątpliwości, że specjalna operacja wojskowa (propagandowe określenie rosyjskiej inwazji na Ukrainę – red.) zakończy się naszym sukcesem – miał powiedzieć Czajko w marcu 2022 r., nagradzając swoich podwładnych pod Zdwyżiwką.
Ukraińskie drony zadają Rosji coraz większe straty
Decyzję o zmianie dowódcy Sił Powietrzno-Kosmicznych – odpowiedzialnych m.in. za obronę przeciwlotniczą – Władimir Putin podjął po kilku tygodniach wyjątkowo skutecznych ukraińskich ataków dronowych.
Pod koniec marca bezzałogowce uderzyły w największe rosyjskie porty naftowe nad Bałtykiem – eksport został wstrzymany. W kwietniu sytuacja się pogorszyła. Obiekty naftowe w Rosji atakowano ponad dwadzieścia razy. Uderzono w co najmniej dziewięć rafinerii, z czego pięć musiało przerwać produkcję. W rezultacie przerób ropy spadł do najniższego poziomu od 2009 r.
Port i rafinerię w Tuapse atakowano czterokrotnie – spłonęły dziesiątki tysięcy ton ropy i paliw, nad miastem spadł "deszcz ropy", a do morza wyciekł mazut. Z kolei 30 kwietnia podobny incydent miał miejsce w Permie – trafiono zbiorniki spółki Transnieft oraz rafinerię "Permnieftorgsintez", siódmą pod względem mocy w kraju.
Z powodu zagrożenia dronami Kreml ograniczył obchody Parady Zwycięstwa w Moskwie. Po raz pierwszy od 2009 r. odbędą się bez ciężkiego sprzętu. Defilada potrwa mniej niż godzinę zamiast zwyczajowych dziewięćdziesięciu minut. Na trybuny nie zostaną wpuszczeni deputowani Dumy Państwowej.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
