Coś dziwnego dzieje się w Moskwie. Szykują się na 9 maja

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 08:59
Coś dziwnego dzieje się w Moskwie. Szykują się na 9 maja
Coś dziwnego dzieje się w Moskwie. Szykują się na 9 maja/Telegram
Na kilka dni przed rosyjskim Dniem Zwycięstwa w Moskwie zauważono transport elementów systemów przeciwlotniczych S-400. Informacje podało United24 Media, powołując się na nagrania opublikowane 3 maja przez rosyjskie kanały w Telegramie. Według analityków może to oznaczać dodatkowe przygotowania do ochrony stolicy przed możliwymi atakami ukraińskich dronów.

Jak wynika z analiz opartych na otwartych źródłach Moskwa już teraz posiada rozbudowaną sieć obrony powietrznej. United 24 Media podaje, że obejmuje ona dwa pierścienie zabezpieczeń wokół miasta oraz liczne stanowiska rozmieszczone bezpośrednio na jego terenie. Łącznie ma funkcjonować około 130 stanowisk obrony przeciwlotniczej.

Moskwa wzmacnia obronę. Rosja szykuje się na czarny scenariusz

Główną część systemu stanowią zestawy Pantsir-S1 oraz systemy Tor, przeznaczone do zwalczania dronów i pocisków manewrujących. Uzupełniają je baterie S-400, odpowiadające za ochronę przed bardziej zaawansowanymi zagrożeniami, w tym pociskami balistycznymi. Same nagrania nie przesądzają jednak, czy widoczny transport oznacza nowe wzmocnienie, czy tylko przestawienie jednostek, które już wcześniej pełniły służbę w Moskwie.

Mimo tak rozbudowanej infrastruktury bezpieczeństwa rosyjskie władze mają rozważać dodatkowe środki ostrożności. Według doniesień mogą zostać wprowadzone czasowe ograniczenia w działaniu sieci komórkowych w Moskwie 5, 7 i 9 maja. Rozpatrywany jest również wariant ograniczenia samej parady, m.in. poprzez rezygnację z części sprzętu wojskowego lub zmniejszenie liczby uczestników.

Dzień Zwycięstwa pod specjalnym nadzorem. Obawa o ataki Ukrainy

Zmiany nie dotyczą wyłącznie stolicy. W kilku rosyjskich regionach lokalne obchody zostały już odwołane lub ograniczone w obawie przed ukraińskimi atakami dronów. Kraj Krasnodarski całkowicie odwołał paradę, podczas gdy obwody kaliningradzki i samarski przeniosły wydarzenia upamiętniające do internetu. Z kolei w Petersburgu, Czuwaszji i obwodzie kałuskim parady mają się odbyć bez ciężkiego sprzętu wojskowego.

Według Politico Rosja „zmaga się z koniecznością uzupełniania liczebności swoich wojsk w obliczu konfliktu w Donbasie, a regularne ukraińskie ataki dronów na kluczowe obiekty w całej Rosji również ujawniły słabości w głębi kraju”. Ukraińcy przeprowadzają ataki dronami na cele w Rosji, w tym także w okolicach Moskwy, jak na przykład we wrześniu ubiegłego roku. Nieco wcześniej, w czerwcu, ukraińskie ataki sparaliżowały moskiewskie lotniska.

Ubiegłoroczna parada była największą od czasu rozpoczęcia inwazji w Ukrainie i przyciągnęła do Rosji wielu światowych przywódców. Zaprezentowano wówczas między innymi ponad 180 pojazdów wojskowych, opancerzone wozy piechoty i ogromne wyrzutnie międzykontynentalnych pocisków balistycznych oraz drony przewożone na wojskowych ciężarówkach. Nad Placem Czerwonym przelatywały również myśliwce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj