Interwencja RPO w Ministerstwie Zdrowia
Jak czytamy w piśmie zastępcy rzecznika praw obywatelskich Adama Krzywonia do minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, do biura RPO wpływają zgłoszenia ws. problemów formalnoprawnych przy kierowaniu pacjentów do zakładów opiekuńczo-leczniczych, w tym do placówek dla osób, u których rozpoznano zaburzenia psychiczne, zwłaszcza zaburzenia psychotyczne i niepełnosprawność intelektualną.
Sygnały pochodzą od przedstawicieli zawodów medycznych i osób reprezentujących instytucje publiczne, w tym sądy.
Zwraca się uwagę na praktykę kierowania do ZOL osób opuszczających szpitale psychiatryczne, które nie wymagają już dalszej hospitalizacji psychiatrycznej, lecz nadal potrzebują opieki medycznej oraz wsparcia w placówce o charakterze opiekuńczym. Przepisy nie regulują tej kwestii w sposób jednoznaczny i wyczerpujący - wyjaśnia zastępca RPO.
Co się dzieje z pacjentami?
W praktyce występują przypadki kierowania pacjentów do ZOL również bez ich zgody, a sądy opiekuńcze podejmują działania zmierzające do uzyskania opinii sądowo-psychiatrycznych. W takich sytuacjach poszukuje się podstaw prawnych m.in. w:
- próbie stosowania art. 29 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego (tryb wnioskowy),
- działaniach opartych na art. 38 tej ustawy, które odnoszą się do kierowania danej osoby do domu pomocy społecznej,
- praktyce zastosowania art. 32 i/lub 34 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty ws. możliwości podejmowania działań leczniczych wobec pacjenta bez jego zgody, a także w sytuacji zagrożenia dla zdrowia lub życia.
Jak wyjaśnia RPO, żaden z tych przepisów nie ustanawia procedury kierowania do ZOL pacjentów opuszczających oddziały psychiatryczne. Brak jest również regulacji, które wprost dopuszczałyby podejmowanie tego rodzaju działań bez zgody pacjenta.
ZOL nie jest placówką o charakterze szpitalnym. Z przekazanych relacji wynika, że rozporządzenie w sprawie kierowania do ZOL bywa traktowane jako podstawa skierowania pacjenta do ZOL także bez jego zgody. Taka wykładnia nie znajduje jednak uzasadnienia - podkreślono w piśmie.
RPO: pojawiają się wątpliwości konstytucyjne
W opinii RPO, takie założenie budzi poważne wątpliwości konstytucyjne. Wszelkie rozwiązania prowadzące do ograniczenia wolności osobistej ze względów medycznych lub zdrowotnych muszą bowiem znajdować wyraźną i jednoznaczną podstawę w ustawie.
Niedopuszczalna jest tak daleko idąca ingerencja w prawa jednostki wyłącznie na podstawie wykładni rozszerzającej przepisów wykonawczych lub regulacji odnoszących się do odmiennych stanów faktycznych - podkreślił.
