Informację o zmianach ogłosiło w środę niemieckie ministerstwo gospodarki.

Obniżenie progu to reakcja na obawy wobec Chin, które w coraz większym stopniu próbują uzyskać kontrolę i udziały w firmach przemysłowych z „wrażliwego” sektora. Chodzi m.in. o przedsiębiorstwa z branży obronności, bezpieczeństwa, ale także mediów. W pozostałych sektorach obowiązuje dotychczasowy 25-proc. próg.

Zmiany mające na celu ochronę niemieckiej własności nad firmami o szczególnym znaczeniu dla gospodarki są wspierane przez Angelę Merkel. Niemcy tym samym wpisują się w coraz powszechniejszą praktykę ze strony krajów Zachodu, mającą na celu ochronę wrażliwych sektorów swoich gospodarek. Podobne kroki wcześniej podejmowały Kanada oraz USA w odniesieniu do firm nie tylko z obszaru obronności, ale też telekomunikacji, energetyki czy tych, które kontrolują zasoby wodne.

Punktem zwrotnym w podejściu do problemu własności kluczowych sektorach było głośne przejęcie niemieckiego producenta robotów przemysłowych KUKA przez chińską grupę Midea w 2016 roku. Od tamtej pory Niemcy naciskają na UE, aby Wspólnota podjęła kolektywne działania, które zabezpieczałyby europejskie kraje przed takimi działaniami.

„Firmy lubią inwestować w Niemczech i to nie powinno się zmienić” – mówił minister gospodarki Peter Altmaier. „Ale w przypadku infrastruktury krytycznej powinniśmy wiedzieć, kto dokładnie kupuje i jakie to niesie ze sobą konsekwencje” – dodał.

siedziba Huawei

siedziba Huawei

źródło: ShutterStock

Podczas gdy Niemcy próbują nawigować w warunkach konfliktu handlowego pomiędzy USA a Chinami, rząd w Berlinie znalazł się pod presją, aby zwalczać chińskie wpływy na innych frontach. USA ostrzegły Niemcy przed wykorzystaniem chińskiej Huawei Technologies, aby zbudować sieć 5G w Niemczech.

>>> Czytaj też: Chiny powoli kolonizują Europę? Oto najobszerniejsza mapa inwestycji Państwa Środka w UE