Streżyńska: Cyfryzacja państwa idzie szybko tam, gdzie chodzi o zwiększenie kontroli nad obywatelem [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 stycznia 2019, 15:00
świat kula ziemska gospodarka internet
Jest postęp. Przed świętami Bożego Narodzenia w 2018 r. rejestrowaliśmy trzecią spółkę i tym razem cały proces zamknął się w 36 godzinach - mówi Anna Streżynska/ShutterStock
Cyfryzacja państwa idzie szybko i bez przeszkód tam, gdzie chodzi o zwiększenie kontroli nad obywatelem, czyli w materii fiskalnej - mówi w wywiadzie dla DGP Anna Streżyńska, prezes UKE w latach 2006-2012 i minister cyfryzacji w latach 2015-2018.
2438108-anna-strezynska.jpg
Anna Streżyńska

Przepraszam, zanim zaczniemy, ale skąd pomysł na rozmowę ze mną? Już od roku nie jestem ministrem.

Niekoniecznie. W sektorze prywatnym przepracowałam połowę swojej ponad 20-letniej kariery zawodowej – i los zawsze tak mną kierował, że momenty przejścia do sektora publicznego i rządowego zawsze następowały wtedy, gdy było trzeba. Dla urzędnika czy menedżera państwowego taka rotacja jest wskazana. Pozwala na własnej skórze sprawdzić, jak podejmowane decyzje oddziałują na gospodarkę.

Na szczęście nie. Ale są momenty, w których myślę, że trzeba było zrobić więcej. A potem przychodzi otrzeźwienie – przecież w resorcie cyfryzacji pracowałam po 16 godzin na dobę, zatem więcej by się nie dało, z czysto fizycznych powodów. Lubię ciężką pracę, jednak odbija się ona na zdrowiu. Ale lubiłam harówkę w resorcie, to dawało adrenalinę, człowiek ma świadomość, że jego decyzje służą 38 mln ludzi i wierzy, że są to dobre decyzje, ma wizję, aspiracje…

>>> Czytaj też: Szef resortu cyfryzacji: Druga instancja ds. Facebooka. Następny może być Twitter [WYWIAD]

Sektor prywatny nie jest dla mnie nowością. I to, z czym boryka się przedsiębiorca w relacjach z urzędami, także nie. Prowadziłam działalność jednoosobową, byłam szefem spółek z wielkimi budżetami. Ale nie idealizuję administracji – dla jednego z projektów potrzebne mi było zaświadczenie z ZUS o niezaleganiu ze składkami. Zakład odmówił wydania, ponieważ miałam nadpłatę. Kolejna rzecz to rejestracja pierwszej spółki rok temu. Miało to trwać 24 godziny, a trwało 24 dni, bo mimo e-rejestracji trzeba było donieść do urzędu papiery.

Choć jest postęp. Przed świętami Bożego Narodzenia w 2018 r. rejestrowaliśmy trzecią spółkę i tym razem cały proces zamknął się w 36 godzinach.

CAŁY WYWIAD PRZECZYTASZ W MAGAZYNIE DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ I NA E-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj