"Dzisiejszy system ubezpieczeń społecznych realizuje politykę prorodzinną poprzez finansowanie z budżetu państwa składek na ubezpieczenia społeczne za okres wychowywania dzieci" - zaznaczono w komunikacie prasowym resortu.

Wskazano w nim również, że "od 1999 r. w przypadku pracowników, a od 2013 r. również za osoby niebędące pracownikami, które zrezygnowały z aktywności zawodowej lub jej nie podjęły - za wszystkie okresy opieki nad małym dzieckiem (do lat czterech), a w przypadku dzieci niepełnosprawnych dłużej, budżet państwa opłaca składki z tego tytułu".

"Tym samym okresy przerw w aktywności zawodowej, w związku ze sprawowaniem osobistej opieki nad dzieckiem, są uwzględniane w wymiarze emerytury i podwyższają jej wysokość" - czytamy w komunikacie. Podkreślono w nim także, że "projekt ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym wypełnia występującą w przeszłości lukę, stanowiąc element przywracający sprawiedliwość społeczną".

Reklama

To odpowiedź resortu na krytykę w niektórych mediach odnośnie projektu ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym, inaczej zwanym "Mama 4 plus". Przewiduje on m.in., że matki, które urodziły i wychowały przynajmniej czworo dzieci, będą miały prawo do minimalnej emerytury.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar skierował we wtorek pismo do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, w którym wskazał na zapis, głoszący, że świadczenie "Mama 4 plus" będzie przysługiwało także ojcu czworga dzieci w razie śmierci matki albo porzucenia przez nią dzieci. Zdaniem RPO, z brzmienia przepisu wynika, że ojcu przysługuje prawo do świadczenia z tytułu wychowania co najmniej czworga dzieci wyłącznie w sytuacji, gdy nie może skorzystać z niego matka. Projekt ustawy "Mama 4 plus" narusza prawa mężczyzn, bo uzależnia prawo ojca czworga dzieci do minimalnej emerytury od tego, czy matka jego dzieci zmarła lub je porzuciła. Dlatego – zdaniem rzecznika – "prawo ojca do świadczenia zostało potraktowane jako zastępcze i posiłkowe".

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy zaplanowane zostało na środę w Sejmie.

Świadczenie w ramach programu "Mama 4 plus" będą mogły się ubiegać osoby, które nie mają niezbędnych środków do życia i osiągnęły wiek emerytalny. W przypadku kobiet to 60 lat, mężczyzn – 65 lat. Świadczenie będzie przyznawane na wniosek osoby uprawnionej.

Rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie mógł przyznać – co do zasady – na wniosek osoby zainteresowanej (matki lub ojca): Zakład Ubezpieczeń Społecznych lub Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w decyzji administracyjnej, po zbadaniu m.in. sytuacji dochodowej danej osoby. Świadczenie przysługiwać będzie w wysokości najniższej emerytury. Po marcowej waloryzacji minimalna emerytura będzie wynosiła 1100 zł brutto.

Tzw. matczyne emerytury mają być wypłacane od 1 marca 2019 r. Według szacunków MRPiPS z nowych przepisów skorzysta ok. 65 tys. osób, które dziś nie mają prawa do emerytury lub renty oraz 20,8 tys. osób, które pobierają świadczenia poniżej poziomu najniższej emerytury.

W budżecie państwa na 2019 r. na program "Mama 4 plus" zagwarantowano około 801,3 mln zł.