USA: W Kalifornii wprowadzono moratorium na wykonywanie kary śmierci

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 marca 2019, 21:04
Gubernator Kalifornii Gavin Newsom podpisał w środę zarządzenie wprowadzające moratorium na wykonywanie kary śmierci. Obecnie w Kalifornii jest 737 osób, skazanych na najwyższy wymiar kary.

Newsom podkreślił, że moratorium nie zmienia żadnego wyroku osób skazanych na śmierć ani nie oznacza wypuszczenia kogokolwiek na wolność.

Newsom, który jest Demokratą, stwierdził, że kara śmierci to "porażka" dyskryminująca "oskarżonych, którzy są chorzy psychicznie, czarni i brązowi lub nie stać ich na drogich prawników". Dodał, że zdarzało się, iż niewinni ludzie byli skazywani na śmierć.

Po ogłoszeniu tej decyzji prezydent USA Donald Trump oświadczył, że moratorium jest "przeciwstawieniem się wyborcom". Zdaniem Trumpa w 2016 roku mieszkańcy Kalifornii opowiedzieli się za przyśpieszeniem wykonywania kary śmierci. "Przyjaciele i rodziny zawsze zapomnianych OFIAR nie są zachwyceni. Ja też nie!" - napisał na Twitterze Trump.

Od przywrócenia najwyższego wymiaru kary przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w 1976 roku w Kalifornii wykonano 13 wyroków śmierci - dwa pierwsze w komorze gazowej, a pozostałych 11 przez wstrzyknięcie śmiertelnej trucizny.

Wykonywanie wyroków śmierci odbywało się na terenie więzienia stanowego San Quentin na północ od San Francisco w hrabstwie Marin. Ostatnia kara śmierci została tam wykonana w 2006 roku. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj