Klinger: Reforma edukacji chce formować uczniów na przedwojenną modłę [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 kwietnia 2019, 08:02
Wiec poparcia dla strajku nauczycieli
Wiec poparcia dla strajku nauczycieli/PAP
Formuła egzaminu kończącego podstawówkę pokazała, że priorytetem nowego modelu edukacji jest uformowanie uczniów na wzór wychowanków przedwojennych szkół

Ale ta Alina była wredna – taką tezę niespodziewanie postawił przy śniadaniu mój syn kilka miesięcy temu. Z wypiekami na twarzy kończył akurat lekturę „Balladyny”. Jakiś czas potem opowiadał, że przy zaciągniętych roletach, stołach ustawionych w krąg i zapalonej świeczce czytają w klasie z podziałem na role drugą część „Dziadów”. Z kolei przed feriami przyłapałam go w nocy, jak zamiast spać, pochłaniał „Quo vadis”. Ma 12 lat, chodzi do siódmej klasy. Jest drugim rocznikiem, który jedzie według nowego rozkładu jazdy szkoły wydłużonej po reformie.

Kiedy mówił mi o swoich lekturach, pomyślałam, że moja córka, która jeszcze załapała się na gimnazjum, nie musiała się mierzyć z taką dawką polskiej literatury (choć niemiłosiernie męczyła się z „Krzyżakami”). Ale dopiero przy okazji egzaminów ósmoklasistów i rozmów z nauczycielami uświadomiłam sobie, że oto na naszych oczach doszło do radyklanego zwrotu w myśleniu o polskiej szkole.

>>> Czytaj też: "Rząd nie bierze odpowiedzialności za kryzys w oświacie, który sam spowodował" 

Prawda jest taka że właśnie w tym tygodniu postawiono kropkę nad „i”. Los niemal trzech milionów dzieciaków został rozstrzygnięty przynajmniej na kolejne osiem lat. Dwa lata temu wprowadzono nową podstawę programową, która zawiera instrukcję, czego mają się uczyć uczniowie w nowej, wydłużonej podstawówce. Ale dopiero formuła pierwszego egzaminu ósmoklasisty dobitnie pokazała, kim ma być nowy uczeń według obowiązującego dziś modelu edukacji.

Fakt ten został niemal całkowicie przykryty przez strajk nauczycieli. Wszystkie dyskusje na temat egzaminu ograniczały się do tego, czy się on odbędzie czy nie. Nie za wiele uwagi poświęcono temu, żeby zastanowić się nad oczekiwaniami wobec uczniów, którzy kończą podstawówkę. I tego, co mówią one o polskiej szkole.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj