Shanahan, p.o. ministra obrony USA, miał jej wypowiedzieć w Singapurze, gdzie uczestniczył w konferencji Shangri-La Dialogue poświęconej kwestiom bezpieczeństwa w regionie Azji i Pacyfiku.

Chociaż szef resortu obrony USA nie wymienił z nazwy Chin, komentatorzy uważają, że jego wypowiedź jest zapowiedzią bardziej zdecydowanej reakcji na zaborczość Chin i jej agresywną politykę wobec innych państw położonych na Morzem Południowochińskim.

Relacje handlowe między USA i Chinami stały się ostatnio szczególnie napięte w związku z fiaskiem rozmów handlowych - oba państwa wprowadziły cła na swoje towary, ale napięcia przejawiają się nie tylko na płaszczyźnie handlowej, ale i w wymiarze wojskowym.

Reklama

USA nie będą już ignorować poczynań Chin w Azji, której stabilność jest zagrożona – oświadczył w sobotę w Singapurze p.o. szefa Pentagonu Patrick Shanahan. Przedstawiciel armii Chin Wei Fenghe skrytykował z kolei działania USA w sprawie Tajwanu i Morza Południowochińskiego.

Producentem aparatów obserwujących ScanEagle jest koncern Boeing Co. Odbiorczynią 12 dronów obserwacyjnych ma być Malezja, która zamierza przeznaczyć na zakup 12 mln USD. Indonezja i Filipiny chcą zakupić po 8 aparatów, a Wietnam - 6.

Kontrakt na dostawy aparatów latających typu ScanEagle dla państw azjatyckich, zaniepokojonych rosnącą ekspansją Chin na tym obszarze, obejmuje dostawy części zamiennych, naprawy, a także szkolenia dla pracowników obsługi technicznej i podwykonawców części do ScanEagle.

>>> Czytaj też: Chartum płonie. Czy to koniec sudańskiej rewolucji?