W czwartek w Warszawie odbędzie się spotkanie przewodniczącej-elekt Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen z premierem Mateuszem Morawiecki. Nowa szefowa KE prowadzi obecnie negocjacje z szefami państw i rządów krajów członkowskich w sprawie m.in. składu KE pod jej kierownictwem. Jako pierwszy kierunek konsultacji wybrała Paryż, gdzie we wtorek spotkała się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Warszawa będzie drugą stolicą, którą odwiedzi von der Leyen.

Wiceszef MSZ ds. europejskich pytany przez PAP, jakie są priorytety polskiego rządu w rozmowach z nową szefową KE, odpowiedział, że "Polska ma zbyt szerokie interesy w UE, by redukować nasze zainteresowania do jednej czy dwóch tek".

"Mamy szerokie interesy gospodarcze, ale także bezpieczeństwa i polityki zagranicznej, które się realizują przez UE. Premier jest od wielu tygodni w kontakcie z przywódcami europejskimi w tej ważnej dla Polski sprawie" - powiedział Szymański.

"Nazwiska pojawią się w ślad za ustaloną strukturą KE i przypadającą Polsce sferą odpowiedzialności. Polska dobierze osobę do polityki, nie odwrotnie" - zaznaczył Szymański.

Pytany o to, jakie tematy poza negocjacjami w sprawie składu KE, zamierza poruszyć premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z von der Leyen, wiceszef MSZ odpowiedział, że powołanie nowej KE to tylko część zadań, które stoją dziś przed polityką europejską Polski.

"Nie mniej ważny jest kierunek polityczny i programowy nowej KE. W centrum naszej uwagi są warunki potencjalnego kompromisu w sprawie budżetu i polityki klimatycznej UE. Wśród spraw, o które się skutecznie upominaliśmy przy okazji negocjacji Agendy Strategicznej UE na lata 2019-2024 są też kwestie rozwoju wspólnego rynku oraz polityki obronnej" - zaznaczył wiceszef MSZ.

Szymański pytany o oczekiwania rządu pod adresem nowej szefowej KE, odparł, że nowe rozdanie personalne jest zawsze szansą na nowe otwarcie polityczne.

"Unia Europejska bardzo dziś potrzebuje nowej polityki i nowych pomysłów. Zrobiliśmy bardzo wiele, by pomóc takiemu właśnie scenariuszowi, inwestując w całkowicie niespodziewaną kandydaturę Ursuli von der Leyen. To stwarza szanse, ale nie gwarancje. W polityce europejskiej wszystko jest procesem. Chcemy sprzyjać zmianom" - podkreślił.

Wiceszef MSZ został też zapytany przez PAP o powracający pomysł powiązania kwestii praworządności z unijnym budżetem. Według Szymańskiego "zasada praworządności nie jest przedmiotem sporu".

Polska jest przywiązana do tej zasady tak samo jak inne państwa członkowskie i sama KE. Spór dotyczy niektórych aspektów stosowania tej zasady w konkretnych rozwiązaniach krajowych. Zwracamy uwagę, że ta zasada nie może być pretekstem do całkowitej dowolności w traktowaniu państw, tak pod kątem politycznym, jak i budżetowym" - powiedział wiceszef MSZ.

"Byłoby to niezgodne z samą zasadą praworządności, która wymaga od prawa stanowionego pewności i jasnego określenia norm. Nasze wątpliwości są podzielane przez Służby Prawne Rady UE. To argument, który musi być uwzględniony w pracach legislacyjnych" - dodał Szymański.

W ubiegłym tygodniu Ursula von der Leyen - dotychczasowa minister obrony Niemiec - została wybrana przez Parlament Europejski na nową przewodniczącą Komisji Europejskiej. Obecnie prowadzi ona rozmowy z poszczególnymi państwami członkowskimi na temat składu przyszłej KE. Po jej wyborze szef rządu Mateusz Morawiecki ocenił, że von der Leyen daje nadzieję na nowe otwarcie w UE. Premier deklarował wówczas, że chce z nową szefową KE najpierw rozmawiać o możliwych tekach dla Polski, a później przedstawi kandydatów do KE.

Głosowanie PE nad całym składem Komisji Europejskiej i przesłuchania poszczególnych osób odbędą się po wakacjach. Obecnie już 15 krajów w mniej lub bardziej oficjalny sposób zgłosiło swoich kandydatów na komisarzy do komisji von der Leyen. (PAP)

autor: Mateusz Roszak