USA ogranicza prawo stałego pobytu dla imigrantów. Czy dotknie ono Polaków?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 sierpnia 2019, 09:33
Administracja USA wydała w poniedziałek rozporządzenie, zgodnie z którym osobom korzystającym z pomocy publicznej w USA znacznie trudniej będzie uzyskać prawo stałego pobytu w tym kraju. Według polonijnego eksperta przepisy te nie dotkną wielu Polaków.

Postanowienia, które mają wejść w życie od 15 października, zmierzają do ustalenia, jakie mają dochody imigranci przebywający już legalnie w USA i ci, którzy starają się o zieloną kartę. Będzie sprawdzane także ich wykształcenie oraz dostęp do publicznej pomocy, np. ubezpieczeń Medicaid dla ubogich, bezpłatnych kuponów na artykuły żywnościowe lub dotowanych przez władze mieszkań.

"Moim zdaniem , którzy są na ogół zaradni i rzadko zdają się na publiczną pomoc. Jedynie pewna grupa osób starszych starających się o legalizację pobytu, w tym w ramach łączenia rodzin, którzy nie mają ubezpieczeń zdrowotnych i zabiegają o pomoc publiczną, mogą mieć problemy z uzyskaniem wizy imigracyjnej" – powiedział PAP mieszkający w Nowym Jorku prawnik Jerzy Sokół.

Adwokat praktykuje m.in. prawo imigracyjne. Jest ekspertem największej polonijnej organizacji społeczno-kulturalnej na Wschodnim Wybrzeżu, nowojorskiego Centrum Polsko-Słowiańskiego oraz również mającej siedzibę w Nowym Jorku organizacji „Pomoc”.

Amerykańskie media zwracają uwagę, że rząd USA może odrzucać podania o stały pobyt cudzoziemców pragnących zalegalizować swój status, którzy korzystają z pomocy publicznej.

"W połączeniu z zeszłotygodniowymi nalotami na zakłady przetwórstwa spożywczego w Mississippi, ogłoszone w poniedziałek plany stanowią skoordynowany wysiłek administracji w celu ograniczenia legalnej imigracji i zwalczania nielegalnej" – podkreśla CNN.

Rozporządzenie, tzw. „public charge rule” opublikował rejestr federalny. Dokument przyznaje, że zdecydowana większość komentatorów się temu sprzeciwia. Orędownicy imigrantów zapowiadają zaskarżenie administracji w sądzie.

W ich opinii nowe zasady zmierzają zwłaszcza do zahamowania napływu biednych ludzi. Osobom zamożnym i wysoko wykwalifikowanym, pragnącym osiedlić się w Ameryce, o wiele łatwiej jest pokonać bariery imigracyjne. Często są do przyjazdu zachęcane.

Padają m.in. argumenty, że przepisy dyskryminowałaby ludzi z biedniejszych krajów, rozdzielały rodziny i zachęcały legalnych rezydentów do rezygnacji z nawet niewielkiej nieraz i tymczasowej pomocy publicznej, niezbędnej dla utrzymania dzieci.

Jak podaje „New York Times” planowane zmiany należały do najwyższych priorytetów architekta programu imigracyjnego prezydenta Donadla Trumpa, Stephena Millera. Pośpiechowi w zakończeniu prac nad skomplikowanym, liczącym kilkaset stron dokumentem przeciwni byli niektórzy przedstawiciele władz, w tym b. dyrektor Urzędu ds. Obywatelstwa i Imigracji USA L. Francis Cissna.

"Ale Pan Cissna został zmuszony do opuszczenia stanowiska na początku tego roku i zastąpiony przez Kennetha T. Cuccinellego II, byłego prokuratora generalnego w Wirginii, zajmującego twardą postawę wobec imigrantów, który podziela pogląd Millera, że imigranci obciążają podatników” – wskazuje nowojorski dziennik.

Jak dodaje rozporządzenie nie wpłynie prawdopodobnie na losy tych, którzy już są posiadaczami zielonych kart.

Cuccinelli, p.o. dyrektora urzędu, uzasadniał w poniedziałek w Białym Donu, że przepisy mają prowadzić do tego, aby osoby zamierzające osiedlić się w USA polegały na własnych siłach i były samowystarczalne.

Z pewnością oczekujemy, żeby ludzie niezależnie od dochodów mogli stanąć na własnych nogach. Jeśli nie będą w stanie być samowystarczalni, ten negatywny czynnik ujemnie, mocno zaciąży na decyzji, czy będą mogli zostać legalnymi stałymi rezydentami” – wskazał Cuccinelli.

Zgodnie z przewidywaniami amerykańskiego ministerstwa bezpieczeństwa krajowego (DHS) nowe rozporządzenie dotknąć może blisko 383 tys. osób.

Zamierzenia administracji odrzucił na Twitterze demokratyczny kandydat na prezydenta Beto O'Rourke. „Legalny. Nieudokumentowany. Uchodźca. Ubiegający się o azyl. Rozróżnienie nie ma znaczenia dla prezydenta Trumpa. Uważa on, że jeśli jesteś imigrantem, nie ma dla ciebie miejsca w tym kraju - mimo że przez 243 lata imigranci uczynili Amerykę najwspanialszym państwem, jakie świat kiedykolwiek widział” – twittował były członek Izby Reprezentantów z Teksasu.

>>> Polecamy: Federalizacja Polski grozi wywołaniem pełzającej wojny domowej [OPINIA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj