Czy rok 2026 upłynie pod znakiem wielkich inwestycji? Wszystko wskazuje na to, że w tym samym czasie ruszy program transportowy powiązany z Portem Polska (do niedawna Centralny Port Komunikacyjny) oraz wstępne prace związane z budową pierwszej elektrowni jądrowej. Będzie to spore wyzwanie dla branży budowlanej. Wiele firm liczy, że z tego tortu złożonego z setek miliardów złotych uda się im „wyszarpać” jak największy kawałek.
To nie wszystko. W kolejnych miesiącach wystartować mają prace nad nowym terminalem portu w Świnoujściu czy rozbudową portów w Gdańsku i Gdyni. Nie można zapomnieć też o planach związanych z Kolejami Dużych Prędkości (KDP). Nieco mniej będzie się działo na drogach, choć tu system transportowy powoli zbliża się do planowanego od lat.
Start budowy Portu Polska
Jak niedawno informowaliśmy, latem 2026 roku ruszy budowa Portu Polska. Zacznie się od palowania i fundamentowania pod przyszły terminal lotniczy. Nieco później mogą też wystartować prace nad tunelem kolejowym pod lotniskiem. Władze spółki CPK uznają ten moment za oficjalny start budowy. Tym bardziej, że kilka dni temu spółka uzyskała ostateczną decyzję środowiskową – najtrudniejszy do zdobycia dokument konieczny do rozpoczęcia prac w terenie.
Tym samym można uznać, że w 2026 roku na dobre wystartuje inwestycja o budżecie 131,7 mld zł. Jednak należy zaznaczyć, że na tę kwotę składają się również inwestycje w Kolej Dużych Prędkości (KDP), której pierwszy odcinek połączy Warszawę, nowe lotnisko i Łódź.
Inwestycje kolejowe pochłoną dwa razy więcej środków niż lotniskowe – ok. 80 mld zł. Będą realizowane stopniowo. Za ich początek można uznać budowę tunelu średnicowego KDP pod Łodzią. W tej chwili wykonawca przygotował komorę startową, z której na przełomie 2026 i 2027 roku ruszyć ma maszyna drążąca (TBM). Wywierci tunel o długości 4,6 km, którym pojadą m.in. szybkie pociągi do nowego lotniska.
Na pozostałych odcinkach KDP między Warszawą a Łodzią budowa rozpocznie się w latach 2027-29.
Polska elektrownia jądrowa
Pierwsza polska elektrownia atomowa ma powstać na Pomorzu, w lokalizacji Kopalino-Lubiatowo. Zbuduje ją konsorcjum amerykańskich firm – Bechtel i Westinghouse. Szacunkowy koszt to ok. 192 mld zł, jednak eksperci liczą, że polska „jądrówka” będzie droższa. Niemal każda budowa podobnej elektrowni w Europie znacząco przekroczyła zakładany budżet.
Budowę elektrowni należy podzielić na dwa etapy. Pierwszy z nich to prace ziemne w terenie, przygotowanie zaplecza, dróg dojazdowych oraz zamawianie kluczowych elementów wyposażenia. Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe zacznie ten etap w połowie roku. Na ten cel otrzymała już 4,6 mld zł z budżetu państwa (obligacje skarbowe). Do tego 31 grudnia podpisano w tej sprawie porozumienie, aneks do umowy, z konsorcjum Westinghouse-Bechtel.
Drugi etap, czyli prace przy siłowni jądrowej, w której zainstalowany zostanie reaktor AP1000, rozpoczną się w 2028 roku. Wniosek o pozwolenie na budowę dla tego etapu inwestor chce złożyć jeszcze w tym roku. Zakończenie prac budowlanych pierwszego z trzech planowanych bloków jądrowych planowane jest w 2035 roku, a uruchomienie w 2036. Kolejne bloki powinny być gotowe w ciągu następnych dwóch lat.
Po zakończeniu wszystkich prac, pierwsza polska elektrownia jądrowa powinna dostarczyć 3750 MW, co stanowi ok. 15 proc. obecnego zapotrzebowania na prąd.
Terminal w Świnoujściu i rozbudowa dwóch portów
Kolejne strategiczne inwestycje dotyczą Morza Bałtyckiego. W 2026 roku rozpoczną się prace przygotowawcze przy budowie terminala kontenerowego w Świnoujściu. De facto powstanie tam nowy port za ok. 10 mld zł. Inwestycję zajmującą 186 ha powierzchni zapowiedziano w listopadzie ubiegłego roku.
W tym przypadku znacznie droższe i bardziej skomplikowane niż same budowle na wybrzeżu, będzie przygotowanie toru wodnego o długości 70 km. Chodzi o to, by do portu mogły dopływać największe kontenerowce świata. Koszt prac przygotowawczych to aż 7 mld zł, a budowa terminala przewidziana na lata 2027-2029 wyniesie „jedynie” 1,5 mld zł.
Równolegle ministerstwo infrastruktury chce dofinansować porty w Trójmieście. W Gdyni za 174 mln zł rozbudowane zostanie stanowisko przeładunku paliw płynnych. W 2028 roku, po zakończeniu prac, przepustowość przeładunkowa wzrośnie z 3,2 mln ton do 6 mln ton. Powiększono też bazę paliw w Dębogórzu. Obecnie może ona przyjąć do 0,5 mln metrów sześciennych.
Z kolei w Gdańsku do 2028 roku rozbudowane zostanie Nabrzeże Wiślane w Porcie Wewnętrznym. Inwestycja za 351 mln zł ma zwiększyć moce przeładunkowe.
Wolniej na drogach
Mniejsze niż w ubiegłych latach będą przetargi związane z budową dróg. GDDKiA planuje, że ogłosi postępowania na 161 km dróg ekspresowych, co będzie najgorszym wynikiem od lat. Jednak drogowcy przypominają, że obecnie w przetargach jest 25,5 km autostrad i 243,5 km dróg ekspresowych, a w budowie kolejne 57,4 km autostrad i 1024,4 km dróg ekspresowych.
Przyczyna zmniejszenia liczby przetargów jest bardzo prosta. Powoli kończy się budowa krajowej sieci transportowej przewidzianej na niecałe osiem tysięcy kilometrów. Obecnie do dyspozycji kierowców jest już ok. 70 proc., a w budowie pozostaje kolejne 17 proc. Oznacza to, że do wyczerpania obecnego Rządowego Programu Dróg Krajowych pozostało niewiele.
Głównym brakującym elementem jest Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej licząca kilkaset kilometrów, której przebieg jest obecnie przedmiotem dyskusji. Jednak, jak informowaliśmy w grudniu, ministerstwo szykuje się do przygotowania nowego programu.