Polskie lotniska doganiają Zachód

- Rośniemy ponad trzy razy szybciej niż cała Europa – mówi Maciej Lasek, wiceminister odpowiedzialny za lotnictwo. Na spotkaniu z branżą przyznał, że Polskę czeka „złota dekada”, jeśli chodzi o rozwój portów lotniczych. Polacy coraz chętniej wybierają samolot. To efekt bogacenia się społeczeństwa, który wpływa bezpośrednio na całą branżę.

- Polska przestała być biernym pasażerem światowego lotnictwa, który zadowala się miejscem na końcu klasy ekonomicznej. Dzisiaj przeszliśmy do kokpitu. Nadajemy kurs, mamy przed sobą dekadę – powiedział Lasek.

Nowe prognozy dla Polski. Spore wzrosty

Poznaliśmy też nowe dane stowarzyszenia przewoźników IATA dla Polski. Wynika z nich, że w tym roku polskie lotniska obsłużą 73,3 mln pasażerów. To o siedem milionów więcej niż w ubiegłym roku.

Dodatkowy ruch nie zmieści się jednak na lotnisku Chopina, które jest na granicy przepustowości. Według prognoz największy port w kraju obsłuży ok. 25,25 mln pasażerów, czyli tylko o pięć procent więcej niż w ubiegłym roku.

Kto przyjmie więcej pasażerów? Na wzrost liczy przede wszystkim Modlin. Podwarszawskie lotnisko ma obsłużyć dwa razy więcej pasażerów niż w ubiegłym roku. To efekt ugody z Ryanairem, po której tani przewoźnik zwiększył liczbę połączeń. Pojawiła się też konkurencja: Wizz Air i Air Arabia. W sumie w Modlinie oczekują 3,5 mln pasażerów wobec 1,7 mln w ubiegłym roku.

Rośnie też Kraków, który jeszcze w 2024 roku obsługiwał nieco ponad 11 mln pasażerów. W tym roku estymacje mówią o 15 mln. Pozostałe szacowane wyniki kształtują się następująco:

  • Gdańsk – 8 mln (było 7,4 mln)
  • Katowice – 7,9 mln (7,2 mln)
  • Wrocław – 6,1 mln (4,9 mln)
  • Poznań – 4,3 mln (4,1 mln).

Regiony prześcigają Warszawę. „Są motorem wzrostu”

– Regiony, nie ujmując nic Warszawie, są motorem wzrostu. Lotniska regionalne obsłużyły prawie 42 mln pasażerów (41,98 mln). To ponad dziewięcioprocentowy wzrost rok do roku. Trochę ten optymizm zaburza to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, ale jest jeszcze za wcześnie, żeby wyrokować – komentuje Anna Midera, prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych.