Rosjanie chcieli zabić generała z Azowa. Wpadł żołnierz-zdrajca

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 marca 2026, 11:38
[aktualizacja 17 marca 2026, 07:17]
SBU
Rosjanie chcieli zabić generała z Azowa. Wpadł żołnierz-zdrajca/Służba Bezpieczeństwa Ukrainy
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy udaremniła zamach na gen. Andrija Biłeckiego, dowódcę 3. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy i byłego dowódcę formacji "Azow". W akcję przygotowywaną przez rosyjskie służby zaangażowany był ukraiński wojskowy – operator dronów.

Szykował zamach na gen. Biłeckiego. Był operatorem dronów

W piątek SBU poinformowała, że zatrzymano rosyjskiego agenta, który przygotowywał zamach na gen. Biłeckiego. To ukraiński operator dronów z brygady operującej w obwodzie charkowskim.

Miał on – przy pomocy bezzałogowca – podać Rosjanom dokładne współrzędne miejsca pobytu generała w strefie walk. Wówczas na wskazaną lokalizację miał zostać przeprowadzony zmasowany atak rakietowy.

Służby od dawna miały agenta na oku

W komunikacie SBU czytamy: "W trakcie śledztwa ustalono, że podejrzany próbował zdobyć informacje o czasie i miejscu przybycia generała SZU na pozycje swojego związku taktycznego. Do zbierania danych wywiadowczych agent wykorzystywał dostęp do informacji służbowych, a także próbował – w zawoalowany sposób – wypytywać kolegów z jednostki o informacje objęte klauzulą tajności. Jednocześnie miał przekazać okupantom dane o rozmieszczeniu sztabu oraz centrum szkoleniowego swojej brygady, które również miały stać się celem odrębnego ostrzału".

Służby informują, że namierzyły agenta już na wczesnym etapie – zaraz po jego zwerbowaniu. Twierdzą, że obserwowały operatora, monitorując jego kontakty z rosyjskimi służbami. Ostatecznie SBU zatrzymała go niedawno na terenie jednego z garnizonów.

Zwerbowano go z pomocą byłej żony. Grozi mu dożywocie

Z materiałów sprawy – m.in. z informacji zabezpieczonych w telefonie agenta – wynika, że został on zwerbowany przez rosyjskie służby specjalne za pośrednictwem swojej byłej żony. Kobieta mieszka w okupowanej części obwodu zaporoskiego i podobno współpracuje z Rosją.

Śledczy SBU postawili zatrzymanemu zarzut zdrady stanu popełnionej w warunkach stanu wojennego. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności z konfiskatą majątku.

Kim jest gen. Andrij Biłecki?

46-letni gen. Andrij Biłecki od marca 2025 r. dowodzi 3. Korpusem Armijnym Sił Zbrojnych Ukrainy, który walczy w obwodzie charkowskim na północnym wschodzie Ukrainy.

Był założycielem i pierwszym dowódcą legendarnego batalionu "Azow" (2014–2016). W latach 2016–2019 zasiadał w ukraińskim parlamencie z ramienia skrajnie prawicowej partii Korpus Narodowy. Od początku rosyjskiej inwazji walczy w szeregach SZU. Wcześniej dowodził m.in. 3. Brygadą Szturmową SZU.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj