Szef MSZ Irlandii Simon Coveney wyraził we wtorek rozczarowanie wyrażoną przez brytyjskiego premiera Borisa Johnsona chęcią zastąpienia zapisów o backstopie.

W rozmowie z brytyjskim ministrem ds. brexitu Stephenem Barclayem szef irlandzkiej dyplomacji wyraził zaniepokojenie tym, że w liście przesłanym przez Johnsona do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska nie zostały przestawione alternatywy dla backstopu.

Coveney podkreślił, że w sprawie granicy konieczna jest pewność prawa - przekazało biuro szefa MSZ w Dublinie.

W przesłanym w poniedziałek liście Johnsona do Tuska brytyjski premier napisał, że chciałby zastąpienia backstopu zobowiązaniem do wprowadzenia alternatywnych rozwiązań przed końcem okresu przejściowego. Nie wskazał jednak, jak te rozwiązania miałyby wyglądać.

Unijne instytucje chłodno zareagowały na to pismo. Szef Rady Europejskiej zarzucił Johnsonowi, że domagając się usunięcia z umowy o wyjściu z UE zapisów dotyczących mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej bez wskazania alternatywy, w rzeczywistości wspiera przywrócenie twardej granicy.

Backstop to "polisa ubezpieczeniowa", która ma zagwarantować, że nie będzie twardej granicy pomiędzy Irlandią a Irlandią Północną. Rozwiązanie to miałoby zostać uruchomione tylko w przypadku, gdyby nie doszło do zawarcia umowy dotyczącej przyszłych relacji między UE a Wielką Brytanią, rozwiązującej problem granicy.

>>> Czytaj też: Grecja odpina finansową kroplówkę: jej stan jest lepszy, ale wciąż potrzebuje reform