Przed panem zorganizowanie nowego ministerstwa – klimatu. Jakie pan sobie stawia cele na tę kadencję?

Przede wszystkim postawiliśmy sobie za cel podniesienie poziomu życia Polaków. Chcemy to osiągnąć poprzez ekologiczne inwestycje, m.in. w ich domach, które przyczynią się do oszczędności energetycznej, pozyskiwania prądu z alternatywnych źródeł energii, a co za tym idzie również ograniczenia zjawiska smogu. Dlatego w mojej misji bardzo ważne będzie pogodzenie redukcji emisji z poprawą jakości powietrza. Dużo już zostało zrobione – uruchomiono „Czyste powietrze”. Nigdy wcześniej nie było programu o takiej skali i takich środkach, który byłby nakierowany na termomodernizację, wymianę kotłów, ale do zrobienia jest znacznie więcej.

Kolejne wyzwania?

Przed nami przemyślenie, jak powinien ewoluować nasz sposób życia, jak powinniśmy funkcjonować jako producenci i konsumenci. Nasza cywilizacja od ostatnich 200 lat lekką ręką gospodaruje zasobami planety. Mamy problem z opakowaniami, zwłaszcza jednorazowymi. Ogromnym wyzwaniem jest również emisyjność transportu. Na przykład w Warszawie 60 proc. smogu to zanieczyszczenia transportowe. Chodzi o to, by transport indywidualny zamienić na publiczny. Kolejny krok to droga w stronę transportu nisko- i zeroemisyjnego.

>>> CAŁA ROZMOWA W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU DGP