Stanowisko strony samorządowej przedstawiono w środę na posiedzeniu Komisji.

"Szybko i po żołniersku powiem: ze względu na niezagwarantowanie jednostkom samorządu terytorialnego środków finansowych na wdrożenie tego rozporządzenia opiniujemy je negatywnie, równocześnie zwracając uwagę, że wynagrodzenia nauczycieli powinny rosnąć" – powiedział pełnomocnik zarządu do spraw legislacji Związku Miast Polskich Marek Wójcik.

Reklama

"Raz jeszcze ponawiam apel, by usiąść i porozmawiać o tym, jak rozwiązać problem zbyt niskich wynagrodzeń nauczycieli" – dodał.

"Postaram się odnieść, również w krótkich żołnierskich słowach: ubolewam, że jest opinia negatywna, zwłaszcza że jest to niewielka zmiana w zasadzie nierodząca skutków finansowych" – powiedziała wiceminister edukacji Marzena Machałek. "Szkoda, ale przyjmujemy to do wiadomości" – dodała.

Wójcik ripostował. "Pani minister, my już nie chcemy spotykać się z sytuacją, że mówi nam się: to będzie tylko kilkadziesiąt milionów złotych, o czym wy dyskutujecie, to są niewielkie pieniądze. Dosyć, nie przyjmujemy argumentów, że mamy akceptować rozwiązania, które przynoszą jakiekolwiek negatywne skutki dla naszych budżetów" – powiedział.

W połowie listopada do konsultacji skierowany został projekt rozporządzenia MEN. Zgodnie z nim od 1 stycznia 2020 r. wzrosną wynagrodzenia tylko tych nauczycieli, których płace zasadnicze byłyby niższe od przyszłorocznej płacy minimalnej. Dotyczy to nauczycieli stażystów i nauczycieli kontraktowych w drugiej i trzeciej grupie zaszeregowania płacowego oraz nauczycieli mianowanych w trzeciej grupie zaszeregowania płacowego.

Płaca minimalna w przyszłym roku ma wzrosnąć z obecnych 2250 zł do 2600 zł brutto. Tymczasem najniższa płaca zasadnicza nauczycieli wynosi dziś 2450 zł brutto i bez zmiany rozporządzenia ministra edukacji na takim poziomie by pozostała.

MEN proponuje w projekcie, by minimalna płaca zasadnicza nauczyciela stażysty z tytułem magistra bez przygotowania pedagogicznego, nauczyciela stażysty z licencjatem z przygotowaniem pedagogicznym, a także nauczyciela kontraktowego z licencjatem bez przygotowania pedagogicznego lub z dyplomem ukończenia nauczycielskiego kolegium wzrosła z 2466 zł do 2617 zł brutto.

Stawka zasadnicza nauczyciela kontraktowego z tytułem magistra, bez przygotowania pedagogicznego, i nauczyciela kontraktowego z licencjatem i przygotowaniem pedagogicznym wzrosłaby z 2509 zł do 2663 zł brutto.

Z kolei nauczyciel stażysta z licencjatem, bez przygotowania pedagogicznego, lub z dyplomem ukończenia nauczycielskiego kolegium zarabiałby w 2020 r. 2600 zł brutto (dziś 2450 zł), a nauczyciel mianowany z tym samym wykształceniem – 2638 zł brutto (dziś 2486 zł).

W uzasadnieniu do projektu napisano, że ustalone w ten sposób minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli o najniższym uposażeniu zniosą konieczność wypłaty przez jednostki samorządu terytorialnego dodatku wyrównawczego do przyszłorocznej płacy minimalnej.

W ocenie skutków regulacji wskazano, że podwyższenie wysokości stawek zasadniczego wynagrodzenia i wzrost składników od niego zależnych obejmie ok. 19 tys. etatów.

Według OSR rozporządzenie nie spowoduje dodatkowych skutków finansowych dla sektora finansów publicznych i budżetów jednostek samorządu terytorialnego. Zaznaczono, że wynagrodzenie zasadnicze jest jednym z elementów wynagrodzenia średniego.

"Tak więc podwyższenie wybranych stawek wynagrodzenia zasadniczego jest regulacją dotyczącą składnika w strukturze wynagrodzeń nauczycieli. Środki niezbędne na średnie wynagrodzenia dla nauczycieli są uwzględnione w dochodach jednostek samorządu terytorialnego (w tym m.in. w części oświatowej subwencji ogólnej) oraz w budżetach poszczególnych ministrów prowadzących szkoły i placówki oświatowe" – czytamy.

Zgodnie z zapowiedziami ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego planowana jest podwyżka wynagrodzeń nauczycieli w wysokości nie niższej niż 6 proc., która nastąpi w trakcie 2020 r. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka