Aktywista Leanid Kułakou został skazany na 10 dni aresztu, a dwaj inni - Stas Szaszok i Aleś Czacholski – na 15 dni.

Jeszcze co najmniej 10 innym osobom wymierzono grzywny w wys. do 1 275 rubli białoruskich (ok. 2 300 zł) - podała Wiasna, która prowadzi monitoring postępowań przeciwko aktywistom.

Działacze opozycji byli sądzeni za udział w nieuzgadnianych z władzami akcjach w Mińsku, które odbyły się 7, 8 i 20 grudnia. Uczestnicy demonstracji protestowali przeciwko tzw. pogłębionej integracji Białorusi i Rosji w ramach państwa związkowego.

Seria rozpraw przeciwko aktywistom rozpoczęła się jeszcze w czwartek. Co najmniej kilkanaście osób ukarano grzywną, jedną – grzywną i aresztem.

Portal Naviny.by podał, że przez półtora dnia, do piątkowego popołudnia, zasądzono w sumie grzywny w wysokości co najmniej 18 tys. rubli (ponad 32 tys. zł).

Białoruska opozycja i środowiska niezależne widzą w toczących się rozmowach z Rosją na temat pogłębienia integracji zagrożenie dla białoruskiej suwerenności. Część z nich uważa, że grożą one w perspektywie nawet „wchłonięciem” Białorusi przez Rosję. Aktywiści z 15 partii i organizacji opozycyjnych prowadzą kampanię w obronie niepodległości „Obronimy Białoruś”.

7 i 8 grudnia opozycja zorganizowała protesty, które trwały po wiele godzin, a uczestniczyło w nich pierwszego dnia około tysiąca, drugiego – ok. 600 osób. Nie były one uzgadniane z władzami. W trakcie akcji milicja nie zatrzymywała jej uczestników, jednak kilka dni później aktywiści zaczęli otrzymywać wezwania na milicję, która zarzuca im złamanie przepisów o masowych zgromadzeniach.

Kolejne protesty zorganizowano 20 i 21 grudnia. Najwięcej ludzi – według mediów nawet ponad dwa tysiące – było na ulicach 20 grudnia.

W czwartek komitet organizacyjny „Obronimy Białoruś” zapowiedział, że następna akcja odbędzie się w najbliższą niedzielę.

>>> Czytaj też: Szojgu: pułk z rakietami Awangard rozpoczął dyżur bojowy