"Ze względu na to, że COVID-19 jest już obecny w ponad 70 krajach, jego globalne skutki makroekonomiczne uległy podwojeniu wobec naszej poprzedniej aktualizacji z 11 lutego. Szacujemy, że spowoduje on zmniejszenie tempa wzrostu o 0,5 pkt proc wobec naszej bazowej prognozy opiewającej na 3,3% (z grudnia 2019 r.). Oczekiwania te uzależnione są od założenia, że epidemia osłabnie w ciągu II kwartału tego roku. Obecnie szacujemy, że wzrost PKB Chin będzie niższy o 0,9 pkt i wyniesie 4,8% w tym roku; w strefie euro - o 0,5 pkt proc., zaś we Włoszech - o 0,7 pkt proc. Wzrost w bardziej odizolowanych USA będzie niższy o 0,3 pkt proc." - czytamy w komunikacie.

W grudniu agencja prognozowała tegoroczny wzrost PKB na 1% dla strefy euro i 1,9% dla USA.

Według S&P, sektory najbardziej narażone na skutki wirusa to turystyka, sprzedaż detaliczna dóbr luksusowych, motoryzacja, elektronika i chemia.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś rano, że otrzymało informację potwierdzającą pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce.

>>> Czytaj też: Polska to podatkowy raj dla dłużników z przedawnioną należnością