Łukaszenka: Panika groźniejsza niż sam koronawirus. "To kolejna psychoza"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 marca 2020, 13:26
Alaksandr Łukaszenka
Alaksandr Łukaszenka/ShutterStock
Bardziej możemy ucierpieć od paniki niż od samego koronawirusa - powiedział w czwartek prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka na specjalnej naradzie poświęconej rozprzestrzenianiu się SARS-CoV-2. Łukaszenka po raz kolejny skrytykował Rosję za zamknięcie granicy.

„Jestem przekonany, że to kolejna psychoza. Bardziej możemy ucierpieć z powodu paniki niż od samego wirusa” - ocenił białoruski przywódca.

Jak zapowiedział, celem narady było omówienie sytuacji epidemiologicznej i działań systemowych w ramach walki z zakażeniami. W spotkaniu wzięli udział minister zdrowia Uładzimir Karanik oraz specjaliści, m.in. epidemiolodzy i wirusolodzy.

Zamykanie granic przez sąsiadów w związku z epidemią Łukaszenka określił jako „kompletną głupotę. „W żaden sposób to Rosji nie chroni, tym bardziej, że zamykają selektywnie (mogą ją np. przekraczać kierowcy tirów)” – ocenił.

„Obecnie na świecie powstała sztuczna sytuacja, w której człowiek nie może się dostać do domu. Musimy robić wszystko, żeby nasi obywatele mogli jak najszybciej wrócić” – dodał.

Według czwartkowych doniesień ministerstwa sportu i turystyki poza granicami kraju przebywa ok. 8 tys. turystów, którzy potrzebują pomocy w powrocie na Białoruś.

Zwracając się do szefa swojej administracji, prezydent polecił mu także zająć się Rosjanami, którzy „nie mogą wyjechać z Polski”. „Trzeba im pomóc, niezależnie od tego, jak dzisiaj układają się nasze relacje z rosyjskimi władzami. Pomóżcie im w powrocie do ojczyzny, skoro Rosjanie nie mogą sobie z tym poradzić” – powiedział.

Zapewnił również, że nie jest prawdą, jakoby w kraju brakowało kombinezonów ochronnych i masek, które Białoruś sama produkuje. „Brakuje nam masek z filtrem (typu respirator)” – wskazał, zalecając, by w ciągu tygodnia rząd wyznaczył, gdzie takie maski będą produkowane. „To nie problem kupić maszynę (do produkcji)” – ocenił.

Łukaszenka powtórzył również, że szkoły na Białorusi nie będą zamykane, ponieważ w takim przypadku dzieci trafią do dziadków, co może być dla starszych osób dodatkowym zagrożeniem. „Jeśli rodzice się boją, to niech nie wysyłają dzieci do szkoły, my tego nie zabraniamy” – powiedział Łukaszenka.

By „rozdzielić potoki studentów i pracowników” w Mińsku, uczelnie będą później rozpoczynać zajęcia, ma się również zmienić rozkład transportu miejskiego. Prezydent zasugerował również, że w walce z wirusem pomagają wizyty w saunie, ponieważ „wirus nie lubi wysokich temperatur i umiera w temperaturze 60 stopni”. Po saunie natomiast można nie tylko zdezynfekować ręce wódką, ale i „przyjąć wewnętrznie sto gram” - dodał.

Wcześniej białoruski lider wskazał m.in., że najlepiej przed wirusem chroni życie na wsi. „Traktor wyleczy wszystkich” – mówił Łukaszenka.

Jak dotąd na Białorusi potwierdzono 51 przypadków zakażenia Covid-19.

>>> Czytaj też: Ludzkość nie potrafi oceniać ryzyka, czyli dlaczego kupujemy tony niepotrzebnego papieru toaletowego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj