Na GPW możliwe duże wzrosty

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 kwietnia 2009, 08:56
Dzisiejsza sesja na GPW powinna rozpocząć się od dużych wzrostów i równie dużymi wzrostami ma szanse się zakończyć. Powodów do postawienia tak optymistycznej prognozy jest przynajmniej kilka.

Ten najważniejszy, to wczorajsze wzrosty na Wall Street. Jednak nie tyle ich skala (S&P500 +1,66 proc.; Nasdaq Composite +1,51 proc.), co fakt, że inwestorzy zupełnie zignorowali doniesienia nt. możliwego bankructwa GM. To sugeruje, że rynek staje się odporny na złe wieści. Jednocześnie zaś potwierdza, że amerykańskie giełdy są w fazie wzrostowej. Tym samym teza mówiąca o tym, że zwrot z pierwszych dni marca, jest czymś więcej niż tylko kilkutygodniowym odbiciem, znajduje kolejne uzasadnienie.

Nocne, silne zwyżki czołowych azjatyckich parkietów (Nikkei +4,4 proc.), dodatkowo wzmacniają pozytywne impulsy płynące z Wall Street. Podobnie jak i prawdopodobieństwo silnych wzrostów na zachodnioeuropejskich giełdach.

Wsparciem, czy też w zasadzie pretekstem do kupna akcji, jest również analiza sytuacji technicznej na wykresie indeksu WIG20. Wczoraj indeks ten wybronił się przed spadkiem poniżej szerokiej strefy popytowej 1506,50-1560,00 pkt., jaką tworzy luka hossy z 23 marca br. (1506,50-1550,43 pkt.), 1,5-miesięczna wstępna linia trendu wzrostowego (1510 pkt.) oraz przełamana przed tygodniem 9-miesięczna linia trendu spadkowego. To wskazuje, że ostatnie spadki miały jedynie korekcyjny charakter, a powrót indeksu dużych spółek do styczniowego szczytu (1920,44 pkt.) w dalszym ciągu pozostaje scenariuszem bazowym na wiosnę i lato.

W kontekście sytuacji na GPW, zwraca uwagę również silne umocnienie złotego. Dziś rano za dolara trzeba było zapłacić 3,37 zł, a za euro 4,49 zł wobec odpowiednio 3,61 zł i 4,74 zł w poniedziałek. Sytuacja na rynku walutowym pozwala oczekiwać dalszej aprecjacji polskiej waluty w najbliższych 2-3 miesiącach. To o tyle istotne, że perspektywa umocnienia złotego, tworzy dla inwestorów zagranicznych podwójną okazję do osiągnięcia zysków. Mianowicie na giełdzie, jak i na zmianie kursu waluty.

Zdecydowana poprawa nastrojów na globalnych rynkach akcji sprawia, że wydarzenia dzisiejszego dnia, czyli posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, szczyt G20 oraz publikacja tygodniowych danych o nowych bezrobotnych i lutowego raportu o zamówieniach w amerykańskim przemyśle, nie stanowi dużego zagrożenia dla wzrostów. Impulsy musiałby być naprawdę negatywne, żeby popsuć nastroje. Natomiast już umiarkowanie pozytywne sygnały, mogą te nastroje dodatkowo poprawić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj