Ropa drożeje po doniesieniach z Nigerii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 czerwca 2009, 09:20
Mimo nierozstrzygniętej sytuacji na EURUSD i braku potwierdzenia zakończenia korekty na rynkach akcji, notowania ropy od trzech dni znów idą w górę. Wczoraj baryłka gatunku Brent podrożała o 2 USD – do poziomu 70,30 USD (to już 78,6% zniesienia spadków fali z 19-23 czerwca).

Jednym z powodów wzrostu, przynajmniej oficjalnie, był atak grup przestępczych na rurociąg w Nigerii należący do Shell. Ciekawym jest jednak fakt, iż o atakach w Nigerii po raz ostatni często było słychać w pierwszej połowie minionego roku, kiedy to czynnik ten często był jedynie pretekstem do kontynuacji zwyżki cen (ropa z Nigerii jest dobrej jakości, jednak jest to 2-3% globalnej produkcji). Również obecnie, nie tylko według naszych szacunków, 70 USD za baryłkę ropy jest ceną już wygórowaną.

Wątpliwości co do podstaw ostatniego wzrostu cen ma też The Economist (artykuł w ostatnim numerze). Mimo wszystko nie można wykluczyć kolejnej czasowej fali wzrostowej, zwłaszcza, gdyby dolar tracił w relacji do euro. Kluczowym w takim scenariuszu będzie wybicie szczytów z połowy miesiąca na poziomie 72,30 USD. Gdyby natomiast korekta na rynku ropy miała być kontynuowana, obecnie jest najlepszy moment do rozpoczęcia trzeciej fali (spadkowej).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj