Coraz większe zyski czerpane przez polskie firmy z uczestnictwa w wymianie międzynarodowej wiążą się również z coraz większą ekspozycją na zagrożenia, takie jak terroryzm. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że najbardziej zagrożoną branżą nie jest wcale przemysł wydobywczy, czy transport, ale handel detaliczny.

Terroryzm jest zagrożeniem dla firm nie tylko w regionach takich jak Środkowy Wschód czy Azja Południowa, także w krajach uważanych powszechnie za bezpieczne, jak Niemcy, Francja czy Kanada. I to nie tylko dlatego, że w powietrze mogą wylecieć instalacje naftowe. Zamachy terrorystyczne mogą spowodować przerwanie łańcucha dostaw i usług, a więc są zagrożeniem zarówno dla handlu detalicznego jak chociażby usług finansowych.

Jak podkreślają eksperci Aon, jednej z największych firm brokerskich na świecie, także polscy przedsiębiorcy powinni brać pod uwagę ryzyko terroryzmu. Aon opublikował w ostatnich tygodniach Mapę Zagrożeń Terrorystycznych 2009. A z przygotowanego przez firmę raportu „Zarządzanie ryzykiem i ubezpieczeniami w firmach w Polsce” wynika, że terroryzm jest obecnie dla firm jednym z największych zagrożeń w prowadzeniu działalności.

Masz sklep? Uważaj na terrorystów

Zdaniem ekspertów Aon, na ataki terrorystyczne narażone są nie tylko postrzegane jako niebezpieczne branże naftowa, czy hotelarska, ale również transport lądowy, usługi finansowe, czy nawet handel detaliczny.

Według danych Aon ze stycznia tego roku, handel detaliczny był celem 24,18 proc. ataków terrorystycznych, czyli miał pierwsze miejsce w rankingu „popularności” terrorystów. Na drugim miejscu był transport lądowy (23,36 proc.) , a przemysł wydobywczy – dopiero na trzecim (14,55 proc.). W dalszej kolejności były: infrastruktura (8,2 proc.), turystyka (6,56 proc.), budownictwo (5,74 proc.), transport lotniczy (2,46 proc.), transport morski i przedsiębiorstwa użyteczności publicznej (po 2,25 proc.) i finanse (2,05 proc.).

„Handel detaliczny jest obecnie jednym z najbardziej zagrożonych terroryzmem sektorów gospodarki” – mówi Janusz Słobosz, dyrektor w firmie Aon. „Prawie jedna czwarta ataków na świecie była w 2008 roku wymierzona właśnie w tę branżę. Dotknięte zostały nie tylko centra handlowe, czy supermarkety, ale również restauracje, kluby i bary. Można wskazać trzy główne przyczyny ataków terrorystycznych w sektorze handlu detalicznego. Po pierwsze, znaczna ich część jest skierowana przeciwko sklepom nieislamskim w regionach, gdzie występuje tzw. proces talibanizacji. Po drugie, terroryści na cel swoich ataków chętnie wybierają znane marki, będące symbolem świata zachodniego i kapitalizmu. Wreszcie, handel detaliczny jest dla grup terrorystycznych atrakcyjnym przedmiotem ataku, ze względu na możliwość spowodowania znacznych strat w ludziach, dużych utrudnień w życiu codziennym oraz skutecznego zastraszenia ludności cywilnej” – podkreśla Janusz Słobosz.

Aon zwraca uwagę na swojej stonie internetowej, że obecnie obserwuje się odradzanie niektórych – wydawałoby się – wygasłych ruchów terrorystycznych, jak „Świetlisty Szlak” w Peru. Dotyczy to także znacznie bliższych Polsce krajów, jak Grecja, gdzie do działania powróciły ugrupowania anarchistyczne.

Ruchy ekologiczne nową wylęgarnią terroru?

Aon zwraca uwagę w swoich prognozach na nowe zagrożenie, które może znacząco wzrosnąć w najbliższych latach – to tzw. ekoterroryzm. Na przykład w listopadzie ubiegłego roku policja w Wielkiej Brytanii ostrzegała przed potencjalnym zagrożeniem terrorystycznym ze strony ugrupowania „Earth First!”. Niektórzy aktywiści tej organizacji, określający się jako obrońcy środowiska naturalnego uważają, że zmniejszenie ludności na świecie o 80 proc., pozwoliłoby na ograniczenie zagrożenia dla innych gatunków żyjących na Ziemi oraz zatrzymanie negatywnych zmian klimatycznych.

„Wprawdzie dotychczas członkowie tej organizacji nie stosowali przemocy bezpośredniej, ale należy jednak uwzględnić raporty sugerujące, że część działaczy innych organizacji ekologicznych może próbować wcielić w życie tego typu poglądy” – twierdzi Janusz Słobosz.

Z tych właśnie powodów specjaliści od zarządzania ryzykiem wskazują, że firmy mogą starać się w swojej działalności ograniczać niebezpieczeństwa wynikające z faktu działania w krajach, gdzie pojawiają się zagrożenia terrorystyczne. Przy czym nie chodzi tu tylko o ubezpieczenia (choć takie istnieją), lecz także o odpowiednią organizację pracy i procedury postępowania w sytuacjach kryzysowych.

Zagrożenie terroryzmem Azja / Inne
Zagrożenie terroryzmem Australia i Oceania / Inne
Zagrożenie terroryzmem Ameryka Północna / Inne
Zagrożenie terroryzmem Ameryka Południowa / Inne
Zagrożenie terroryzmem Afryka / Inne
Zagrożenie terroryzmem legenda / Inne