Bachert: Złoty słabszy w oczekiwaniu na decyzję RPP

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
2 marca 2011, 10:24
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
W dniu rozpoczęcia posiedzenia RPP złoty osłabiał się wobec głównych walut. Impulsy do wyprzedaży nadchodziły głównie z zagranicy, choć i utrzymujące się obawy, co do dzisiejszego wyniku posiedzenia Rady oraz słabsze krajowe dane makro (PMI) też mogły negatywnie oddziaływać na naszą walutę.

Przede wszystkim jednak pogorszenie nastrojów widać był na europejskich rynkach akcji, co przełożyło się na przedpołudniową deprecjację euro wobec dolara. W regionie na wartości znacząco tracił forint węgierski w reakcji na rozczarowujący plan oszczędnościowy rządu. Ponadto, unijny komisarza do spraw gospodarczych i walutowych Olli Rehna przypomniał o oczekiwaniu na oficjalny dokument w sprawie planu reform obniżających deficyt Polski, co również mogło przyczynić się do pogorszenia nastrojów wobec złotego.

Indeks PMI dla polskiego przemysłu spadł po raz drugi z rzędu i wyniósł w lutym 53,8 pkt, podczas gdy prognozowano wzrost o 55,5 pkt wobec 55,6 pkt w poprzednim okresie.

W rezultacie kurs EUR/PLN jeszcze przed południem wtorkowej sesji zaczął rosnąć, przełamując podczas sesji azjatyckiej opór na 3,99. Dzisiaj w centrum uwagi inwestorów znajdzie się wspomniana już decyzja RPP. Jeśli stopy wzrosną, wówczas kurs EUR/PLN może powrócić do 3,95 a nawet spaść w okolice 3,90. Jeśli jednak koszt pieniądza utrzymany zostanie w marcu bez zmian, wówczas notowania euro mogą przełamać opór techniczny na 4,00 złotego.

Na świecie euro/dolar nie może pokonać oporu na 1,386 co pozwoliłoby mu na marsz na wyższe poziomy. We wtorek po południu euro nasiliło spadki wobec dolara, po tym jak prezes Rezerwy Federalnej (Fed) Ben Bernanke powiedział, że ryzyko spowolnienia wzrostu gospodarczego USA jest niewielkie, a zagrożenie deflacją jest bardzo małe. Rynek pozytywnie odniósł się do tej wypowiedzi, w kontekście możliwego, wcześniejszego zakończenia programu ilościowego łagodzenia polityki monetarnej USA.

Dzisiaj od rana rynek znajduje się w okolicach poziomu 1,375 USD. Czynnikiem, który wciąż powstrzymuje inwestorów przed przystąpieniem do głębszej korekty na euro/dolarze jest narastająca presja inflacyjna w strefie euro i oczekiwana w związku z tym zmiana kierunku polityki pieniężnej banku centralnego.
W czwartek EBC podejmować będzie decyzję w sprawie stóp procentowych. Mimo, że nie oczekuje się, by koszt pieniądza w strefie euro wzrósł, to wspólną walutę umacnia samo już oczekiwanie na „jastrzębie” wypowiedzi członków Rady.

Dzisiaj rynek koncentrować będzie się na danych z USA. Zgodnie z kalendarzem publikacji zaprezentowany zostanie raport ADP (dotyczący miejsc pracy w sektorze prywatnym) oraz opublikowana zostanie Beżowa Księga Fed, opisująca kondycję gospodarki USA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj