Wypadek kolejowy w Chinach może zagrozić rozbudowie sieci szybkiej kolei

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 lipca 2011, 04:32
Ostatni wypadek kolejowy w Chinach, w wyniku którego zginęło 35 osób, wywołał poważne wątpliwości, czy Chinom uda się zrealizować ambicje budowy sieci szybkiej kolei. Wielu krytyków nawołuje otwarcie do inwestycji w wolniejszą i bardziej konwencjonalną technologię.

Kolejnych 210 ludzi było rannych w pierwszym poważnym wypadku chińskiej superszybkiej kolei. Szybki pociąg wpadł na inny, który stracił sterowność, w pobliżu miasta Wnezhou, położonego na południe od Szanghaju.

Rząd podjął się pięć lat temu budowy największej na świecie sieci szybkiej kolei w rekordowym czasie. Ale to co miało być dumą  dla całego narodu i symbolem wydajności, stało się powodem do wstydu.

Sobotni wypadek, w którym sześć wagonów wykoleiło się i zamieniło się w kupę poskręcanego metalu, był największą komplikacją dla chińskiego programu budowy kolei. Według krajowej telewizji, fatalna kolizja została spowodowana wyjątkowymi okolicznościami - piorun uderzył w pierwszy pociąg, niszcząc tym samym system elektroniczny, który uniemożliwiłby innemu pociągowi uderzenie.

>>> Czytaj też: Iluzoryczna szybka urbanizacja nie napędzi wzrostu Chin

Sześć miesięcy temu minister kolei został zdymisjonowany z powodu „poważnych naruszeń”, a jego zmiana była zapowiedzią redukcji superszybkich kolei z powodu obaw o bezpieczeństwo, a nowa linia pomiędzy Pekinem a Szanghajem została zabezpieczona wieloma przystankami.

W tym roku Sheng Guangzu, nowy minister kolei, obiecał trzymać się planu, aby poszerzyć krajową sieć kolei do 120 tys. km w 2015 roku z obecnych 91 tys. k. Zmniejszenie wydatków na ten cel w porównaniu z wcześniejszymi planami wskazywało, że Pekin chce zmniejszyć ilość nowych szybkich linii. Wypadek jeszcze bardziej oddala realizację tych ambicji.

Kolejnym problem, który oddalił plany rozwoju szybkiej kolei w Chinach, to zadłużenie państwa. Zobowiązania ministerstwa kolei potroiły się do kwoty 370 mld dolarów. Mimo wszytko Chiny liczą też na to, że superszybkie pociągi staną się jednym z głównych chińskich towarów eksportowych. Jeszcze w tym miesiącu Malezja kupi 228 pociągów. Chiński CSR Crop podpisał także umowę z General Electric na budowę pociągów dla szybkiej kolei w Stanach.

>>> Czytaj też: Katastrofa kolejowa w Chinach: 35 zabitych, blisko 200 rannych

Nawet przed wypadkiem chińskie plany eksportu technologii mogły zostać storpedowane ze względu na japońską spółkę Kawasaki, która zapowiedziała, że podejmie odpowiednie działania, jeśli Chińczycy opatentują pociągi wykorzystujące japońską technologię. Konstrukcja jednego z pociągów, które się wykoleiły w sobotę, była oparta na projekcie Kawasaki, inny zaś wykorzystywał model kanadyjskiego Bombardiera.

Chińscy urzędnicy zapewniali, że zaadoptowali zagraniczną technologię oraz ją unowocześnili, dzięki czemu stworzyli własność intelektualną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj