Chiny inwestują w nowe technologie i kuszą USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 listopada 2011, 13:46
Flagi Chin i USA, fot. Feng Yu
Flagi Chin i USA, fot. Feng Yu /ShutterStock
Chiny w ciągu najbliższych pięciu lat zainwestują w rozwój strategicznych sektorów gospodarki rekordowe 1,7 biliona dolarów. Chodzi m.in. o biotechnologię, alternatywne źródła energii czy produkcję zaawansowanego sprzętu IT, które to sektory mają do 2016 r. stać się motorem rozwoju gospodarczego. Ale aby to się udało, Pekin potrzebuje zachodnich technologii, dlatego zachęca amerykańskie koncerny równym dostępem do tych branż.

Władze chińskie coraz mocniej starają się przestawić gospodarkę z modelu opartego na eksporcie na taki, w którym jej podstawą będą zaawansowane technologie i większy popyt wewnętrzny. Kryzys obnażył bowiem niebezpieczeństwo uzależnienia krajowego rozwoju gospodarczego od zachodnich konsumentów. Od września 2008 r. do stycznia 2009 r. eksport z Chin, odpowiadający za 27 proc. wzrostu PKB, skurczył się o 40 proc.

W efekcie Pekin aktywnie dywersyfikuje źródła tempa wzrostu gospodarczego, podwyższając zdolność nabywczą Chińczyków. Według obliczeń agencji CLSA w pierwszej połowie tego roku mieszkańcy chińskich miast zwiększyli konsumpcję o 12 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Z kolei mieszkańcy wsi kupili aż o 16,8 proc. więcej produktów niż w pierwszym półroczu 2010 r.

>>> czytaj też: Niemcy płyną pierwszą klasą na Titanicu. Same zafundowały sobie bilet

Gorzej jest z pozyskiwaniem technologii. Dlatego wczoraj w ramach odbywającego się w Chengdu posiedzenia amerykańsko-chińskiej komisji ds. wymiany handlowej wicepremier Wang Qishan obiecał sekretarzowi handlu USA Johnowi Brysonowi, że amerykańskie koncerny będą miały równy z Chińczykami dostęp do branż, które zostaną objęte nowym programem finansowania. Pekin gotowy jest także do podwyższenia kursu juana, który zdaniem Waszyngtonu jest sztucznie zaniżany w celu wsparcia własnych eksporterów i stanowi od lat główną kość niezgody w relacjach Pekinu i Waszyngtonu. Chińczycy argumentują też, że zniesienie barier w eksporcie technologii będzie korzystne dla obu stron, bo to one są przyczyną tego, że USA w handlu z Chinami notują potężny deficyt (w 2010 r. wyniósł on 273 mld dolarów).

>>> Polecamy: Polska w Unii: nie weszliśmy do raju

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj