Nastroje lekko popsuły poranne doniesienia mediów, że w ocenie szefa Eurogrupy Jean-Claude Junckera rozmowy na temat redukcji długu Grecji są bardzo trudne, a ostatnie kroki, aby przeciwdziałać kryzysowi w regionie, są niewystarczające. Sytuacji na długo nie poprawiły nawet informacje, iż Chiny wspierają wysiłki Europy na rzecz stabilizacji euro i rozważają zwiększenie swego zaangażowania w fundusze pomocowe - Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej (EFSF) i Europejski Mechanizm Stabilizacyjny (ESM).
Po południu na rynek dotarły dane z USA, lekko poprawiając atmosferę. Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA spadła w ubiegłym tygodniu do 367 tys. z 379 tys. po korekcie tydzień wcześniej. Analitycy ankietowani przez Agencję Reutera oczekiwali, że liczba nowych bezrobotnych wyniosła 375 tys. wobec 377 tys. tydzień wcześniej przed korektą. Dzięki lepszym danym wsparcie na 1,31 wybroniło się.
Apetyt na ryzyko wsparło też wystąpienie prezesa Fed w Kongresie na temat stanu amerykańskiej gospodarki, które zostało pozytywne odebrane przez inwestorów. Ben Bernanke po raz kolejny podkreślił, iż bank uważnie obserwuje sytuację w strefie euro i jest gotów do podjęcia kroków, aby chronić system finansowy i gospodarkę przed możliwymi zawirowaniami. Ostrzegł jednocześnie, że kryzys zadłużeniowy w Europie może pogorszyć sytuację ekonomiczną w USA i wezwał do akcji na rzecz redukcji deficytu budżetowego. Prezes Fed powtórzył też uzasadnienie utrzymania stopy procentowej na minimalnym poziomie i zapowiedzi tej polityki do końca 2014 r.
W rezultacie czwartkową sesję europejską EUR/USD zakończył w okolicach 1,318. Dzisiaj od rana kurs oscyluje wokół 1,314 USD.
Złoty pozostawał stabilny podczas wczorajszej sesji. Kurs EUR/PLN notowany był głównie na poziomie 4,18-4,20. Rośnie ryzyko korekty.
W piątek w centrum uwagi znajdą się kolejne dane z rynku pracy w USA (raport non-far payrolls). Niewykluczone, że wpłyną on na zmianę obecnego obrazu rynku euro/dolara, który pozostaje pomiędzy istotną strefą popytową 1,3030-1,3080, a podażową 1,3200-1,3250.
